Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
"Majtreji" Mircea Eliade
Światowej sławy filozof rumuński Mircea Eliade, badacz mitu i symbolizmu, autor rozpraw i esejów z dzidziny religioznawstwa i indologii, ma również bogaty dorobek powieściopisarski. "Majtreji", napisana w 1933 roku, zajmuje poczesne miejsce wśród powieści o tematyce orientalnej: historia miłości Bengalki i Europejczyka, zawiera wiele wątków autobiograficznych.



Skusiłam się na przeczytanie "Majtreji" Eliadego pod wpywem wielkich zachwytów nad nią na forum bollywood.pl! Nie żałuję ani jednej minuty, które poświęciłam na zapoznanie się z tą lekturą! Została napisana wspaniałym językiem, dzięki czemu prawie się płynie po kolejnych stronach książki.

Jestem pod ogromnym wrażeniem! CUDO!!! Poruszająca historia! Czytałam ją z zapartym tchem! Po prostu ją "pochłonełam"! Miałam przy tym wrażenie, że jestem w centrum wydarzeń, jakbym była z Allanem w Indiach i przyglądała się wszystkiemu z niewielkiej odlległości! Nie potrafię nawet jej streścić w kilku zdaniach, należy ją po prostu samemu przeczytać!


POLECAM JĄ WSZYSTKIM! NAPRAWDĘ WARTO!

Ciekawa recenzja Olga (Bozena) pt. Girlanda z jaśminu a życie, jako przygoda intelektualna


Zdjęcie: www.nacjonalista.pl

sobota, 27 stycznia 2007, pheobe6

Polecane wpisy

  • Salman Rushdie "Joseph Anton. Autobiografia"

    14 lutego 1989 roku, w dzień świętego Walentego, do Salmana Rushdiego zadzwoniła dziennikarka BBC z wiadomością, że autor został "skazany na śmierć" p

  • "Ostatni mieszkaniec" Aravind Adiga

    Mimo slumsów w pobliżu i hałasu nisko przelatujących samolotów, składające się z jednego domu osiedle Vishram A od pół wieku uchodzi za miejsce, gdzie żyje się

  • "Nieoswojona ziemia" Jhumpa Lahiri

    Osiem opowiadań obyczajowych, rozgrywających się w środowisku Bengalczyków rzuconych na amerykańską ziemię. Autorka analizuje ludzkie emocje, życiowe wybory i s

Komentarze
2007/04/19 22:45:48
a jak się kończy? znaczy czy dobrze czy źle ponieważ nie chcę komuś na urodziny dawać smutnego zakończenia :)
dziękuję za rady z książkami :) Postaram sie je jutro znieść w księgarni :)
-
2007/04/20 22:51:06
Hmmm trudno powiedzieć, jakie jest zakończenie. Na pewno nie jest tragiczne. A historia jest świetna i myślę, że sie spodoba. Ja byłam i nadal jestem w niej zakochana! To jedna z najlepszych książek z Indiami w tle jaką do tej pory przeczytałam.
-
Gość: , *.crowley.pl
2007/09/08 05:28:43
A ja polecam counterpart czyli "Mircea" Maytrei Devi. Też się nie rozczarujesz, a dodatkowym smaczkiem jest to, że jest jedną z niewielu książek przetłumaczonych bezpośrednio z bengalskiego.

Ps. Wyrazy uznania za sekcję książkową blogu. Jest pod wrażeniem rzetelności opisów i ładnego stylu. Naprawdę dobrze się to czyta - w przeciwieństwie do pozostałych blogowych wypocin.
-
2007/09/08 12:55:55
Witaj Gościu:D Już od dłuższego czasu szukam tej książki, ale niestety w żadnej bibliotece i księgarni w mieście nie mogę jej dostać.

Jeśli chodzi o recenzje książek, to nie jest to moja twórczość, ponieważ piszę, to co jest wydrukowane na okładce książki. Żadna filozofia.
Natomiast jeśli chodzi o pozostałe wypociny, to mam pytanie: Czy tak źle piszę, nie podoba Ci się mój styl? Czy po prostu nie lubisz kina indyjskiego i z góry przekreślasz notki?
-
Gość: , *.crowley.pl
2007/09/18 01:40:06
Witaj,

To nie tak - po prostu szukalam czegos na temat ksiazek indyjskich i trafilam na Twoj blog. Spodobaly mi sie Twoje opisy ksiazek, a do filmow zwyczajnie nie dotaralam nieco z lenistwa - jest tego duzo wiecej i nie mialam czasu sie wczytywac. O blogowych wypocinach mowilam raczej w sensie nudow typu "i bylismy dzis na piwku, a w ogole to nie mam o czym pisac". Fajnie, ze sie czyms interesujesz i chcesz sie tym podzielic z innymi:) A kino indyjskie lubie - tak jakby, jestem indologiem i pisalam na ten temat prace magisterska.

I fakt - z ksiazkami indyjskimi bywa trudno, a "Mircea" zdobylam u zrodla - znaczy od Tlumaczki:)

Asia
-
2007/09/18 13:55:30
Miło mi Cię poznać Asiu:)
Bardzo się cieszę, że trafiłaś do mnie:) Troszkę źle Cię zrozumiałam i stąd te pytania:) Teraz już wszystko wiem i mam nadzieję, że będziesz zaglądać:)
Indie stały się moją pasją i od dłuższego czasu interesuję się nimi dogłębnie:) Lubię pozanwać ten kraj od każdej strony.
Gratuluję wspaniałego tytułu magistra i to jeszcze w takiej dziedzinie:D
-
Gość: Asia, *.crowley.pl
2007/09/20 23:23:41
I ja sie ciesze, ze juz wszytko jasne:)
A skad zainteresowanie Indiami? Bo moje przyszlo z ksiazek, i to wlasnie tych brytyjskoindyjskich - a dopiero na studiach dowiedzialam sie czegos wiecej...Ale teraz wyglada to juz jak sadze nieco inaczej:)

A.
-
2007/09/21 16:05:18
Moje zainteresowanie Indiami narodziło się po seansie 'Czasem słońce czasem deszcz'. To był dla mnie tak pozytywny szok, że postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej o kinie indyjskim/bollywoodzkim, a dzięki temu pojawiały się kolejne pytania, na które chciałam znać odpowiedzi i w taki sposób Indie pochłonęły mnie całkowicie:) Czytam, poznaję i oglądam:) A moje przygody z tym krajem opisuję tutaj:D