Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
"Zadyma w dzikim sadzie" Kiran Desai

Z okładki:

Kiran Desai urodziła się w Indiach w 1971 roku. Kształciła sie w Indiach, Anglii i Stanach Zjednoczonych. Pisze w języku angielskim.

"Zadyma w dzikim sadzie", niezwykle oryginalna i zabawna opowieść o świecie, który troszeczkę zwariował, trafiła do "Księgi klasyki hinduskiej" i znalazła wydawców na całym świecie.

Sampath Chawl, młodzieniec niezupełnie taki jak inni, nie potrafi zagrzać miejsca na żadnej posadzie, całe dnie przesypia i nikt nie wierzy, że "jeszcze kiedyś wyjdzie na ludzi". Udręczony niepowodzeniami ucieka do dzikiego lasu i wdrapuje się na drzewo, by tam wieść życie w cichej kontemplacji. I oto staje się sławny jako prorok. Z dalekich stron zjeżdżają pielgrzymki, by prosić go o błogosławieństwo, a rodzina Sampatha zbija na tym majątek. Wówczas do akcji wkracza banda małp...


"Zadyma..." to według mnie bardzo lekka i przyjemna lektura. Czasem zabawna, a czasem zaskakująca i nierzeczywista, ale ze względu na miejsce akcji (Indie), podczas czytania mówiłam sobie: tam wszystko jest możliwe.

Przytoczę trochę dłuższy fragment powieści, gdyż związany jest on z tematyką zawierania małżeństw i wspaniale oddaje sposób patrzenia na ten problem przez indyjską ludność.

"Każda rodzina mająca syna musi w pewnym momencie postarać się o synową. Dziewczyna, która ma wyjść za potomka rodziny, musi pochodzić z dobrego domu. Musi mieć miłe usposobienie. Ma mieć przyzwoity charakter, nie może być bezwstydna ani zuchwała. Powinna trzymać oczy spuszczone, a jako osoba skromna i nieśmiała, powinna również pochylać głowę. Nikt nie życzy sobie dziewczyny, która gapi się ludziom prosto w twarz, wytrzeszczając oczy jak żaba. Powinna mieć jasną cerę, ale jeśli jest ciemna, posag musi uwzględniać przynajmniej jedną z następujących pozycji: telewizor, lodówką, a może nawet i skuter. Dziewczyna powinna być dobrą uczennicą i wykazywać biegłość w wielu różnych dziedzinach. Jej głos, gdy śpiewa, powinien być słodki jak miód i wyciskać słuchaczom łzy radości. Kiedy tańczy, ludzie powinni wykrzykiwać "Ach!" z pełnym zdumienia zachwytem. Musi być jasno stwierdzone, że nie będzie śpiewać ani tańczyć po zamążpójściu, aby nie przynosić wstydu rodzinie. [...] Nie może kuleć. Powinna przejść kilka kroków, delikatnie, ukazując małe stópki spod sari. Nie może kroczyć zamaszyście ani wierzgać nogami jak koń. Powinna usiąść cichutko, ze złączonymi kolanami. Powinna się odzywać tyle, żeby pokazać, że potrafimówić, ale nie mówić za dużo. [...] Nie powinna być tęga. Powinna być przyjemnie pulchna, mieć obfite biodra i piersi, ale smukłą talię. Dziewczyna ta, choć szczodra i o miłym usposobieniu, powinna być oszczędna, nie z gatunku osób, które roztwonią rodzinne dobro. Chociaż cicha, powinna umieć wykrzykiwać głośno ceny warzyw i targować się ze sprzedawcami, spostrzegać i demaskować wszystkie ich brudne sztuczki. Rozmowa o mężu i dzieciach powinna wprawiać ją w takie onieśmielenie i zakłopotanie, by ukrywała spłonioną niczym pączek róży twarz w fałdach sari.
Wówczas, jeżeli spełnia wszystkie wymagania odnośnie do zdrowego charakteru i imponujących dokonań, jeżeli jej rodzice zgodzili się wnieść wymagany wkład finansowy, jeżeli wróżki zdecydowały, że gwiazdy są szczęśliwe, a układy planet zgodne, wszyscy mogą roześmiać się z ulgą i biorąc ją za podbródek powiedzieć, że jest dokładnie tym, czego szukali, że będzie ich córką i domownikiem. W końcu są rodziną chłopca. Mają prawo do swojego poczucia dumy."


Zdjęcie: www.dvd.gildia.pl

niedziela, 18 marca 2007, pheobe6

Polecane wpisy

  • Salman Rushdie "Joseph Anton. Autobiografia"

    14 lutego 1989 roku, w dzień świętego Walentego, do Salmana Rushdiego zadzwoniła dziennikarka BBC z wiadomością, że autor został "skazany na śmierć" p

  • "Ostatni mieszkaniec" Aravind Adiga

    Mimo slumsów w pobliżu i hałasu nisko przelatujących samolotów, składające się z jednego domu osiedle Vishram A od pół wieku uchodzi za miejsce, gdzie żyje się

  • "Nieoswojona ziemia" Jhumpa Lahiri

    Osiem opowiadań obyczajowych, rozgrywających się w środowisku Bengalczyków rzuconych na amerykańską ziemię. Autorka analizuje ludzkie emocje, życiowe wybory i s

Komentarze
Gość: cudzoziemka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/18 14:21:54
ksiazka powinna byc ciekawa, i ja kocham Indie (trudno sie dziwic zwlaszcza mi.) ale nie bylam tam i nie znam zwyczajow a z tego fragmentu co zamiescilas ciesze sie ze jednak mieszkam w polsce! jestem dokladnym przeciwienstwem idealnej dziewczyny - głosna, ciemna cera, zuchwała, gaduła, itp... to znaczy ze nikt by mnie nie chcial? ble.
-
2007/03/18 14:28:58
Hehehe ja też się cieszę, że mieszkam w Polsce. Przynajmniej pod tym względem:D

Cudzoziemka, może i Cię przygarnęli, ale musiałabyś wnieść w posagu całe wyposażenie RTV i AGD :D:D:D:D
-
2007/03/18 15:02:30
Dobra, to ja się nie nadaję na żonę :D
-
Gość: cudzoziemka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/03/18 16:35:27
tak wychodze za maz a za mna ciezarowki z tym wszystkim;p
nigdy nie wierzylam tez w aranżowane małżeństwa, chociaż moja matka wierzy (niestety). ale ja mam zamiar wyjsc za kgoos kogo kocham :P
-
2007/03/18 17:57:56
Bardzo dobrze robisz Cudzoziemka! Małżeństwo bez miłości nie ma szans na przetrwanie, choćby nie wiem, jak obie strony się starały. Widziałaś KANK? To świetny film właśnie o losach małżeństw zawartych co prawda z własnego nieprzymuszonego wyboru, ale kednak bez miłości.
-
2007/03/18 17:59:08
Asiek nie masz się co przejmować dopóki nie wyjedzdziesz do Indii, albo nie wpadnie Ci w oko jakiś tradycyjny Hindus:D
-
2007/03/19 16:35:37
Zaraz przypomina mi się film Vivah.:) Główna bohaterka idealnie pasuje do opisu.:) Pamiętam jej spuszczony wzrok i speszenie podczas pierwszego spotkania z rodziną chłopaka. A już przy samym chłopaku była oazą spokoju, wstydu, skromności, itd.:)
Najciekawsze, że chyba żadna Polka taka nie jest. Jesteśmy zupełnie inaczej wychowywane. U nas kobitki muszą być przebojowe, bo inaczej nie miałby szansy przetrwać...:)
-
2007/03/19 16:46:41
Jeszcze nie widziałam Vivah, ale z tego, co już pooglądałam to chyba przeważnie w ten sposób przedstawiają kobiety przedstawiane rodzinie pana młodego. Wcale się temu nie dziwię, biorąc pod uwagę, jake wielką rolę w Indiach odgrywa kino. Oczywiste jest, że na ekranie będą pokazywać tradycyjne zachowania, które starają się zachować. A widać, że cenią sobie w/w cechy u przyszłej panny młodej:D
Ooo tak Polki są całkiem inne...