Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
Paheli, czyli Sekret
To bardzo stara opowieść! Tak stara jak rozgwieżdżone niebo!
Paheli potrafi przenieść do świata prawdziwie spełnionej miłości, miłośc bez granic, nierozerwalnej i jedynej. O takiej miłości można marzyć całymi latami, a i tak nie każdemu jest dane taką spotkać. Lachchi się udało, ale niedo końca jej historia jest realna, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę kim był jej ukochany. Ja osobiście traktuję ten film jak niezwykłą przygodę, która ma miejsce w baśniowym świecie.

Charakter opowieści przytoczonej w filmie najlepiej oddaje końcowa piosenka:

To odwieczna historia miłości!
Wędrujący księżyc oświetla gwiaździste niebo.
Gdy noc odchodzi wraz z księżycem
Gwiazdy powoli bledną na jaśniejącym niebie.

To odwieczna historia miłości!
Ta historia powtarza się każdej nocy.
Wiatr niesie te opowieści.
Czasami ludzie snują o tym baśnie.

To odwieczna historia miłości!
Noc zamienia się w dzień, a dzień w noc przechodzi.
Miłość zakwita każdej nocy.

To odwieczna historia miłości!
Ludzie umierają. Lecz miłość pozostaje.
Czas przemija, bracie.
Ale baśnie trwają wiecznie.

Opowieści o miłości nie starzeją się z czasem.
Imiona kochanków są nieśmiertelne.
Będą trwać tak długo jak długo piasek istnieje na pustyni.
Noc zamienia się w dzień a dzień w noc przechodzi.

Minęły lata! Wiele księżyców już zaszło
Gdy pod drzewem Pipal narodziła się miłość.
Od tego czasu oni są bohaterami miłosnej opowieści.
Ich imiona będą trwać tak długo jak długo piasek istnieje na pustyni
.

Paheli to wspaniała baśń zwłaszcza dla tych którzy potrafią marzyć, marzyć o prawdziwej miłości, szacunku i przywiązaniu.
Oceniając techniczną stronę filmu muszę przyznać, że najbardziej podobała mi się muzyka. Wszystkie piosenki, bez wyjątku zasługują na uznanie. Bardzo wiele wnoszą do opowieści a poza tym pozwalają się dobrze bawić podczas seansu.
Aktorzy zagrali bardzo przekonywująco, nawet Shahrukh w podwójnej roli spisał się genialnie i ukazał dzięki swoim umiejętnościom dwie całkiem odmienne postaci. Na początku byłam nieco sceptycznie nastawiona do duetu SRK-Rani, ale ostatecznie mogę stwierdzić, ze w Paheli bardzo do siebie pasowali i rewelacyjnie ze sobą zagrali.
Jedynym elementem, który mi się nie podobał i bez którego wydaje mi się, że film byłby lepszy, to dwie kukiełki komentujące wydarzenia. Zastąpiłabym je głosem narratora może wyeksponowanego za pomocą efektóe świetlnych zamiast tych laleczek.
Dla zainteresowanych treść i trailer filmu "Paheli"

wtorek, 03 lipca 2007, pheobe6

Polecane wpisy

  • Dilwale, czyli O wielkim sercu

    Produkcja: RedChillies Entertainment Reżyseria: Rohit Shetty Scenariusz: Yunus Sajawal Muzyka: AmarMohile Obsada: Shah Rukh Khan, Kajol, Varun Dhawan, Kriti San

  • Kites, czyli Latawce

    Produkcja: Rakesh Roshan Reżyseria: Anurag Basu Scenariusz: Anurag Basu, Robin Bhratt Muzyka: Rajesh ROshan Obsada: Hrithik Roshan, Barbara Mori, Kangana Ranaul

  • Thoda Pyaar Thoda Magic, czyli Odrobina Miłości Odrobina Magii

    Produkcja: Aditya Chopra, Kunal Kohli, Vicky Bahri, Vivek Bhatnagar, MituBhowmick Lange Reżyseria: Kunal Kohli Scenariusz: Kunal Kohli Muzyka: Shankar- Eshaan -

Komentarze
2007/07/04 09:18:54
Pozdrawiam:-)).Bede czesciej zagladac.
-
2007/07/04 10:41:15
Witaj Aniu. Miło Cię widzieć po przerwie:) Zapraszam:D:D:D
-
2007/07/04 14:39:36
Od strony wizualnej - film jest poprostu genialny, to samo mogę powiedzieć jeśli chodzi o muzykę. I tu się pochwały kończą. Osobiście tej produkcji niecierpię. Jest dla mnie nudna, przewidywalna i mdła. Para SRK-Rani zawsze mnie irytuje i Paheli nie jest tu żadnym wyjątkiem, jedyne co w filmie mi się wzglednie podobało to Big B w roli pasterza i Juhi Chawla w roli żony wytrwale oczekującej powrotu męża (chyba się nazywała Gajrobai czy jakoś tak). Reszta mnie boleśnie rozczarowała.
-
2007/07/04 18:02:47
Fajnie, że masz odmienne zdanie;) można podyskutować. Jak dla mnie nie była to historia przewidywalna, ponieważ nie miałam pojęcia w jaki sposób rodzina odgadnie który z dwóch jest ich prawdziwym synem, a zakończenie wymyśliłam sobie inne, więc nieco byłam zaskoczona, że historia zakończyła się dobrze. Jak dla mnie bardziej by pasowało rozłączenie z duchem a odnalezienie miłości w mężu. Zresztą miałam tysiące pomysłów na minutę jak powinien się zakończyć. Tak więc ten element mnie zaskoczył:)
-
2007/07/04 18:24:45
Paheli zdaje się było wysłane na Oscary jako przedstawiciel Indii.:)
Do dobry i piękny film. A jakżesz baśniowy! Zdecydowanie wolę takie klimaty, niż nowoczesne filmy z Bollywood.:)
-
2007/07/04 20:36:38
No mozemy podyskutować Kasiu ^^ Ja właśnie chciałam żeby to wszystko sie zakończyło tak jak napisałaś (o tym rozłączeniu z duchem itp.) może wtedy film by się obronił (przynajmniej dla mnie :P) chociaz zakończeniem. A tu nici, moje najgorsze przypuszczenia boleśnie się potwierdziły, słodkie zwieńczenie histori, było tylko dodatkową szpilą w moje serce :P Możliwe że na odbiór filmu rzutowała moja sympatia do Rani (której jak wiadomo nieznoszę) chociaż nie do końca, bo szczerze mówiąc na samym początku (piosenka "Minnat Kare Na Maniyo" i potem droga powozu z parą młodą) byłam nastawiona pozytywnie. Tak jak napisała Arween był zachowany ten baśniowy klimat Bollywood i Indii, który kocham. Co prawda dalej tez on jest, ale z minuty na minutę jakby gdzieś ulatywał. Wywietrzał jak źle zakorkowane wino i zostawił po sobie niesmak. Ale to tylko takie moje odczucie. Nie lubię kiedy film ma zadatki na dobry i daje widzowi nadzieję, a potem ją boleśnie zabija. W Paheli czegoś dla mnie wyraźnie brakowało, dlatego też jeśli chodzi o ten film jestem zdecydowanie na 'nie'.
-
2007/07/04 23:11:35
Arewnn - ak był nominowane do Oskara - o tym dowiedziałam się z Twojej notki:) Ja również lubie takie filmy, które mogą mnie przenieść na chwilę do innej rzeczywistości. Wcale się nie dziwię, że w Indiach, w realich tamtejszego życia kino odgrywa tak ważną rolę. Cieszy mnie to, że miliony Hindusów znajduje przyjemność w oglądaniu takich produkcji, dzięki czemu odrywają się od, często ciężkiej codzienności.

Achajka - ojej aż takie męki przeżywałaś oglądając Paheli (szpile w sercu:)) Rzeczywiście można się dopatrzeć pewnych niedociągnięć i rozumiem, iż może się nie spodobać. Tak jak uwielbiam szczęśliwe zakończenia tak tym razem wolałabym opcje smutną. Przeżyłam "Miasto Aniołów" więc przeżyłabym i Paheli bez happy end'u :)
-
2007/07/05 12:59:29
"Miasto Aniołów" o ten film ubóstwiam :):) Jakoś chyba teraz znowu będzie lecieć w TV :D. Swoją drogą mam taki malutki fetysz że wolę właśnie nieszcześliwe i dobijające zakończenia. Dziwak jestem :P Nieznosze happy end'ów.

A na Paheli owszem katorga niesamowita była (szpile w sercu, gwóźdź w trumnie :P ). Ale gorsza była na Silsillay, na Hum Tum też się meczyłam, ale nie tak bardzo bo co jakiś czas przysypiałam :P

Ostatnio przeczytałam co sam Szaruk sądzi o tej produkcji i jego zdanie chyba niewiele różni się od mojego. On strasznie żałuje tego że ten film wogóle powstał.
-
2007/07/05 17:10:02
Miasto Aniołów ma być w najbliższą sobotę na TVN:) Chyba sobie popatrzę;)

Ja lubię szczęśliwe zakończenia, ale nie naciągane, bo takie zawsze psują ostateczna ocenę filmu.

Silsillay jeszcze nie widziałam wiec sie nie wypowiem, ale za to Hum Tum bardzo mi sie podobało:) taka miła i lekka historia z dużą dawką humoru i pewną dozą nieszczęścia.
-
2007/07/05 17:57:09
Dlamojej kochanej Soniya90 najwiekszym szokiem bylo kiedy jej powiedzialam ze ten film.. uwielbiam..
Naprawde,nawet Rani, ktorej przeciez nienawidze(!)w filmie spisala sie swietnie.
Oczarowal mnie film, sam obraz, historia nie jest genialna ani super oryginalna ale opowiedziana z takiej perspektywy ktora mnie satysfakcjonuje.
Po pierwsze- Sunil. Gra tam Sunil. Coz wiecej mozna dodac?
Po drugie Amitabh- cudo
Trzecie- piosenka. Dheere Jalna. Gdybym sie nie wstydzila powiedzialabym co u mnie wywoluje xD
Kocham, moge jej sluchac calymi godzinami, nie wiem czy to moj Sonu spiewa ale jesli on to juz ma moje oswiadczyny.
Szaruka z wasami przezyje, Rani w filmie jest swietna
- zachwyt nad zachwytami nad tym filmem, choc nie uwazam go za wielkie dzielo.. Dziwne...
-
2007/07/05 18:00:19
przepraszam ze w dwoch komentarzach, ale dopiero po zapisz przeczytalam komentarze o Silsillay- Boze bron Kasiu nie ogladaj. Dwie i pol godziny nie wiadomo o czym. Historie dobre ale zrobione w sposob bezsensowny i nuzacy. Ale to jescze nie Kabhi haan kabhie naa tak wiec. Mniejsza o to tak samo beznadziejny ;/
-
2007/07/05 18:50:03
Świetny komentarz:) Widzę, że bardzo Ci się podoba:) i super. Piosenki w Paheli są przecudne! Co do jednej! Musisz bardzo lubić Sunila, skoro tak Ci sie podobał w tym epizodzie.

Póki co nie mam dostępu do tych filmów, wiec na razie jestem bezpieczna:) ale jednak jestem ich ciekawa.
-
Gość: emm, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/04/06 10:34:45
Kolejny fiilm z duetem Rani-SRK zaliczam na wileki plus(wogle uwielbim grajacych ich razem;)) Paheli cudowna baśn lekka i bardzo przyjemna :) mysle ze takim filmem mozna zaczrowac kazdego .Zasiadjac do filmu miałam jednak mieszane uczucia gdzyz słyszałam rózne opinie o filmie(no ale przeciez samemu trzeba ocenic:D) i film mnie oczarował :) wiem ze bede do niego wracac baaaardzo czesto zwłaszcze po cięzkim tygodniu jest idelany:)
-
2008/04/06 20:32:53
To fakt, w tym filmie Rani i Shahruk wyglądali razem wspaniale. Wydaje mi się, że to właśnie oni w duzej mierze przyczynili się do stworzenia niepowtarzalnego klimatu.