Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
Kisna, czyli miłość dusz

Kisna - The Warrior Poet ma swoich zwolenników jak i przeciwników, a ja po seansie i bardzo długim zastanowieniu mogę stwierdzić, że znajduję się na neutralnym polu. Uważam, że obraz Subhash'a Ghai ma wiele do zaoferowania.

Film opowiada przepiękną historię miłości pomiędzy piękną Angielką a przystoinym Hindusem. W tym przypadku miłość nie oznacza bycia ze sobą, przeżywania każdej chwili w życiu wspólnie. W tej opowieści nie ma miejsca na długą i szczęśliwą przyszłość dwojga kochanków. Historia miłości Catherine i Krisny to rozstanie, które potęguje to cudowne uczucie. Czy w rzeczywistości nie jest często tak, iż kochamy kogoś, kto jest daleko od nas? Krisna - The Warrior Poet to przedstawienie miłości dwóch dusz, która jest najsilniejszą więzią łączącą dwojga ludzi. 

 

 

Kolejnymi zaletami filmu są przepiękne zdjęcia, dopracowane i dobrze wykonane poszczególne sceny, wszechobecna muzyka, kostiumy, ładne sceny taneczne, a zwłaszcza pokazy Isha'y Sharwani (filmowa Laxmi). Wszystkie te elementy sprawiły, że film obronił się przed negatywną oceną. Ostatnie sceny bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły i zadecydowały, iż ostatecznie film spodobał mi się. 

 


 

Dla jeszcz większej zachęty zamieszczam link do recenzji Arwenn , która jest tym filmem po prostu oczarowana. Mam nadzieję, że pod wpływem tej lektury zdecydujecie się na poznanie historii Catherine i Kisny. 

Dla zainteresowanych treść i trailer filmu

Zdjęcia: sulekha 

poniedziałek, 03 września 2007, pheobe6

Polecane wpisy

  • Dilwale, czyli O wielkim sercu

    Produkcja: RedChillies Entertainment Reżyseria: Rohit Shetty Scenariusz: Yunus Sajawal Muzyka: AmarMohile Obsada: Shah Rukh Khan, Kajol, Varun Dhawan, Kriti San

  • Kites, czyli Latawce

    Produkcja: Rakesh Roshan Reżyseria: Anurag Basu Scenariusz: Anurag Basu, Robin Bhratt Muzyka: Rajesh ROshan Obsada: Hrithik Roshan, Barbara Mori, Kangana Ranaul

  • Thoda Pyaar Thoda Magic, czyli Odrobina Miłości Odrobina Magii

    Produkcja: Aditya Chopra, Kunal Kohli, Vicky Bahri, Vivek Bhatnagar, MituBhowmick Lange Reżyseria: Kunal Kohli Scenariusz: Kunal Kohli Muzyka: Shankar- Eshaan -

Komentarze
2007/09/04 18:31:41
Wymiar artystyczny filmu jest prześliczny, natomiast historia miłości taka jak opisałaś. Ciekawa jestem jednak jakie są minusy tego filmu. Oglądałam go dość dawno temu i na pewno tak jak napisałaś - byłam kompletnie oczarowana, więc i teraz ciekawość większa.;)
-
2007/09/04 19:38:50
Tak! Film pod względem technicznym czy artystycznym oceniam bardzo wysoko. Niektóre sceny zachwyciły mnie swoją subtelnością.

Nie podobała mi się za to cała ucieczka Kisny i Catherine do Delhi,ponieważ wydała mi się mało realistyczna. Za dużo było tych wpadek i porwań, a poza tym nie rozumiem dlaczego podczas tej jakby nie było niebezpiecznej podróży, mieli czas na zabawy i postoje(wiem, że dzięki temu można było zamieścić piękne teledyski, ale to mi się jakoś nie spodobało i przerywało akcję).
Zdziwiło mnie również dlaczego Kisna miał na koniec całej historii z 1947 roku czuć się zagrożony we własnym kraju. Przecież książę...wiecie, wracał do narzeczonej, a z bratem się pogodził. Co więc mu zagrażało, że Catherine załatwiła mu wizę?
To tyle jeśli chodzi o główne wątki. Poza tym gra aktorów jakoś do mnie nie przemówiła. Nie widziałam między nimi uczuć. Piosenka 'Hum Milay Na Milain' piękna, ale poza nią nie czuć było miłości.
Trochę się przeraziłam sceną rozruchów między hindusam, a muzułmanami, ale to jakoś przebolałam, bo nie to było najważniejszym tematem.

Za to bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie kilka rzeczy. Przede wszystkim piękna Hrishita Bhatt (żona przyjaciela Kisny), wspaniałe występy Isha'y Sharwani (Laxmi), piękna muzyka (zwłaszcza ta melodia wygrywana na flecie) oraz kwestia mleka:D:D:D, daleje Sushmita Sen w specjalnym występie, cudowna scenografia.
-
2007/09/05 10:16:59
Faktycznie, to co napisałaś to są niewątpliwie wady tego filmu. Te wszystkie wpadki były mało logiczne. Natomiast w sprawie zagrożenia, to jest prawda. Po paru filmach i historii roku 1947 wiem, że wtedy było bardzo niezbezpiecznie, zarówno dla Hindusów jak i Muzułmanów. W kraju szalały zamieszki, mordowano kogo popadnie, zginęły setki tysięcy ludzi. Koszmar jakich mało, po prostu wojna domowa... Pewnie dlatego Cathrine załatwiła ukochanemu wizę. Chciała ratować mu życie. Na zagrożonych terenach czasem ujście z życiem było zadaniem niemożliwym.:(
Co do zalet filmu w pełni się zgadzam. Na przykład Laxmi i jej pokazy były fantastyczne!:)
-
2007/09/05 13:09:26
Dzięki Arwenn. Teraza sprawa wizy wydaje mi się logiczna:) Już nie czepiam się tego tematu. Chyba nie zdawałam sobie do końca sprawy z tego, co rzeczywiście działo się w Indiach po 1947 roku. Teraz przypominam sobie, jak te wydarzenia zostały zaprezentowane w filmie 'Gandhi'. To było wstrząsające...
-
Gość: Pria, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/07 22:30:23
Film oglądnelam przypadkiem ale bardzo mi sie podobał,szczegolnie bylam zaskoczona ze wystepuje tam powiedzmy zachodnia biala dziewczyna:P bez urazy...ciesze sie że sa rowniez i tego typu bohaterki:D
-
2007/09/08 12:47:40
Dzięki Pria za zachęcający komentarz. Cieszę się, że mogłam zobaczyć ten film, ale sama zachwycać się nim nie będę:) dlatego doceniam takie wpisy jak Twój czy Arwenn:)