Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
Koi...Mil Gaya, czyli Znalazłem Cię

Koi...Mil Gaya. Cóż mogę powiedzieć o tym filmie? Hmmm... Bardzo długo nie chciałam go oglądać. Nie przekonywał mnie nawet argument, że jest to pierwsza część filmu Krrish. Skutecznie odstraszał mnie temat i obecność kosmitów. Jednak zachęcana recenzjami i pochlebnymi wypowiedziami na jego temat, w końcu po niego sięgnęłam. Zapytacie pewnie jakie wrażenia? Już Wam mówię...



Przede wszystkim muszę stwierdzić, że jest to bardzo wzruszający obraz chłopca opóźnionego w rozwoju umysłowym. Pokazuje w jaki sposób takie dzieci, a poźniej dorośli radzą sobie w życiu. Dużo by o tym można pisać i czytać, ale jeśli ktoś nie miał nigdy kontaktu z takimi osobami, to nawet najlepsza relacja nie jest w stanie zastapić bezpośredniej konfrontacji. Film ukazuje również zróżnicowane reakcje 'zdrowych' ludzi na zachowania osób, które nawet w najmniejszym stopniu odbiegają od wyznaczonych norm. W tym miejscu chcę wyrazić moje głębokie uznie dla Hrithika Roshana, ktory w niesamowicie autentyczny sposób oddał charakter odgrywanej przez xsiebie postaci. Spisał się w tej roli rewelacyjnie.



Koi...Mil Gaya to sympatyczny i ciepły film niosący przesłanie i morał. Należy akceptować wszystkich ludzi niezależnie od stanu psychicznego czy fizycznego. Poza tym obraz Rakesh'a Roshana udowadnia, że w życiu najważniejsza jest przyjaźń, ponieważ może ona dokonać cudów, o jakich nawet nie mamy odwagi marzyć.

Jeśli chodzi o kwestię kosmitów, której najbardziej się obawiałam, to: kosmita Jaadoo jest przesłodki! Takiego stworka aż miło się ogląda. Taki mały słodziak z niego:) Chociaż niektóre elementy z nim związane wydały mi się nieco naciągane, niemniej jednak w ogólnej ocenie film jest wart obejrzenia.



Bardzo dużą zaletą filmu (zresztą tak jak w przypadku jego drugiej części) są piosenki i teledyski. Niesamowite krajobrazy pełne kolorów sprawiały, że nie mogłam oderwać oczu od ekranu. Tańczący Hrithik jest boski, a Preity jako Nisha wypadła bardzo korzystnie.



Miałam o tym nie pisać, ale nie daje mi to spokoju:) Chodzi mi o oskarżenie jakie zostało postawione Rohitowi pod koniec filmu? Czy w Indiach albo innym państwie na świecie zostały uchwalone ustawy lub prawa dotyczące kontaktów i zasad postępowania z przybyszami z innych planet? Hehehe:D Ta scena mnie lekko rozbawiła, ale jak to mam w zwyczaju w takich wypadach, potraktowałam tę kwestię z przymrużeniem oka;)

Dla zainteresowanych treść filmu Koi...Mil Gaya

Zdjęcia: www.indiafm.com

niedziela, 02 września 2007, pheobe6

Polecane wpisy

  • Dilwale, czyli O wielkim sercu

    Produkcja: RedChillies Entertainment Reżyseria: Rohit Shetty Scenariusz: Yunus Sajawal Muzyka: AmarMohile Obsada: Shah Rukh Khan, Kajol, Varun Dhawan, Kriti San

  • Kites, czyli Latawce

    Produkcja: Rakesh Roshan Reżyseria: Anurag Basu Scenariusz: Anurag Basu, Robin Bhratt Muzyka: Rajesh ROshan Obsada: Hrithik Roshan, Barbara Mori, Kangana Ranaul

  • Thoda Pyaar Thoda Magic, czyli Odrobina Miłości Odrobina Magii

    Produkcja: Aditya Chopra, Kunal Kohli, Vicky Bahri, Vivek Bhatnagar, MituBhowmick Lange Reżyseria: Kunal Kohli Scenariusz: Kunal Kohli Muzyka: Shankar- Eshaan -

Komentarze
2007/09/02 21:40:28
Kocham ten film w całego serca. Jest śliczny i ogromnie wzruszający!! Bardzo polecam do oglądania każdemu kto chce doświadczyć ciepłych uczuć oraz wielu wzruszeń i dotkąć jak za pomocą czarodziejskiej różdżki najpiękniejszych chwil swojego dzieciństwa.:)
-
2007/09/02 22:08:53
To bardzo familijny film, ciepły, sympatyczny. Oglądałam go po raz pierwszy w Wigilię i muszę przyznać, że ciężko byłoby o lepszy bollywood na ten wyjątkowy wieczór.
-
2007/09/02 22:59:32
Dziewczyny Wasze komentarze bardziej zachęcają do oglądnięcia filmu niż moje wypociny wyżej. Chyba się troszkę zawstydziłam, no ale cóż, pewnie nie mam daru przekonywania i zachęcania:D
-
2007/09/03 03:38:48
No mnie zarówno komentarze jak i świetna notka zachęciły ;]
-
2007/09/03 10:25:34
To bardzo dobrze:) Misja spełniona;)
-
2007/09/03 21:36:19
Lubię ten film. Bo jest miły, ciekawy, taki jakiś.. słodki.
HR spisał się świetnie. Wielkie brawa dla niego bo nie wiem czy ktoś jeszcze zagrał by w ten sposób. Dobry sposób.
Tylko ja i tak ne mogę przeżyć tej p tak bardzo przypominającej mi Elvisa grzywki. Dlaczego on tych włosów po prostu nie poczesał, uklepał, zażelił?
I tak go nie lubię, byczek seksi jeden ;p
I Preity śliczna :)
-
2007/09/03 22:54:21
Madziu, dobrze zrozumiałam? Nie lubisz Hrithika?
Mnie on był na początku obojętny, ale z każdym kolejnym filmem coraz bardziej mi się podoba jako aktor:)
Preity w tym filmie wypadła bardzo dobrze. To była rola idealna dla niej.
-
Gość: m-ka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/09/24 09:32:39
Moim ulubionym filmem jest Main Hoon Na,ale bardzo lubię też kkhh i kank.Kiedyś uwielbialłam Kal Hoo Naa Ho ,ale troche mi się znudziło,bo oglądałam 10 razy.Uwielbiam Shahrukha , Preity Zinte,Amrite Rao i Kakol.
-
2007/09/24 13:54:34
Witaj M-ko na blogu:)
Ja mam bardzo dużo ulubionych filmów w tym również MHN. Wspaniała komedia i rozrywka:) KHN jest dla mnie numerem 1 i choćbym oglądała nieskończoną ilość razy to i tak nie zmienię zdania:)
Pozdrawiam:) i zapraszam do częstych odwiedzin:)
-
Gość: , *.233.udn.pl
2008/06/26 17:27:33
A ten film jest dostepny z polskim lektorem?
-
2008/06/29 13:38:59
Koi... Mil Gaya nie został jeszcze wydany w Polsce, więc na razie nie można kupić legalnego filmu z polskim lektorem. Na szczęście film ten jest w zapowiedziach wydawniczych firmy Blink, więc wystarczy poczekać:D