Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
Monsunowe wesele, czyli rodzinne tajemnice

Na temat tego filmu wiele osób już się wypowiadało, a ja po przeczytaniu kilku recenzji zgadzam się z nimi w zupełności (dlatego poniżej przytoczę co ciekawsze wypowiedzi). Film jest obowiązkową lekturą i jestem pewna, że wszystkim fascynatom Indii ten obraz się bardzo spodoba w równym, a może nawet większym stopniu jak mnie. Warto go zobaczyć ze względu na ciekawą historię, znakomite dialogi, porywającą muzykę, rewelacyjne zdjęcia i montaż oraz wyśmienitą grę aktorów, zwłaszcza odtwórcy ról: ojca Aditi - Naseeruddina Shaha oraz jej kuzynki Rii - Shefali Shetty. Polecam gorąco!!!



Monsunowe wesele to olśniewający wizualnie, niosący optymistyczne przesłanie film. Monsunowe wesele jest pełnym radosnej energii, humoru i błyskotliwych obserwacji poematem o miłości, rodzinie, obowiązkach i przywiązaniu. To wolna od dydaktyzmu opowieść o tym, jak cieszyć się każdą chwilą życia. Z całego filmu bije niezwykła energia, którą wytwarzają muzyka, kolor, ruch i taniec. To plastyczny i nasycony emocjami obraz apoteozy życia. [www.spoklatka.pl]

Monsunowe wesele to najlepszy film Miry Nair od czasu jej pamiętnego debiutu Salaam Bombay z 1988 roku. Reżyserka portretuje w nim środowisko zamożnej klasy średniej, ludzi sukcesu, którzy częściej używają angielskiego niż hindi (...). Ich charaktery doskonale ilustruje pora monsunów, w czasie której toczy się akcja filmu - gorąca, nieprzyjemnie wilgotna, przesycona niepokojem oczekiwania na ulewny deszcz (...). Od samego początku świat oglądany na ekranie jest dla widza niezwykle fascynujący. Humor filmu zasadza się na wnikliwych obserwacjach zachowań bohaterów. Pod tą pierwszą, humorystyczną warstwą film skrywa problemy o wiele bardziej poważne. Jego zasadniczym tematem jest odcięcie ludzi od ich korzeni, pustka i konsumpcyjny styl życia, oraz próby nadania mu sensu przez powrót do tradycji. [Philip French, "The Observer" 30.12.2001]



Szybkie tempo akcji i interesująca intryga nie odciągają uwagi do formy filmu. Znakomite zdjęcia pokazują niezwykłą urodę New Delhi i jego przedmieść. Świat przedstawiony w Monsunowym weselu jest nasycony intensywnymi barwami, pełen ruchu i żywiołowej radości życia, którą bohaterowie wyrażają w pięknych, tradycyjnych pieśniach. Sporo jest ujęć kręconych z ręki, szczególnie w scenach spotkań rodzinnych, które do złudzenia przypominają zwykłe, okolicznościowe nagrania kamerą VHS. Muzyka, która jest nieodłączną towarzyszką bohaterów też robi duże wrażenie. W utworach tradycyjnych oraz nowoczesnych, będących mieszanką popu i jazzu, czuć można radość, optymizm i siłę. [Aleksandra Salwa, www.filmweb.pl]

Dla zainteresowanych treść i trailer filmu Monsunowe Wesele

Zdjęcia: imagecache2.allposters.com oraz www.channel4.com

czwartek, 11 października 2007, pheobe6

Polecane wpisy

  • Tandoori Love, czyli Hinduski smak miłości

    Reżyseria: Oliver Paulus Scenariusz: Oliver Paulus, Stefan Hillebrand Zdjęcia: Daniela Knapp Muzyka: Marcel Vaid Choreografia: Gisela Rocha Obsada: Lawinia Wils

  • The Last Legion, czyli Ostatni legion

    Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE MicrosoftInternetExplorer4

  • The Memsahib

    Produkcja: Kruti Majmudar Reżyseria: Kruti Majmudar Scenariusz: Kruti Majmudar Muzyka: Uday Mazumdar Obsada: Emily Hamilton, Parvin Dabas, Glenn Fitzgerald, Swe

Komentarze
2007/10/11 22:45:05
Kocham TVP1 za to że powtórzyła ten film (jak pierwszy raz leciał przegapiłam), bo wreszcie miałam szansę go zobaczyć. Uwielbiam filmy Miry Nair, a "Monsunowe wesele", jest kolejnym dowodem na to iż reżyserka jest w doskonałej kondycji i jest poprostu niesamowita w swym fachu. Produkcja ma cudowny klimat, ale tak naprawdę największym jej atutem jest niezwykły realizm, oraz żywe, nie wyidealizowane postaci. No i oczywiście fajnie opowiedziana historia ;]
-
2007/10/12 18:11:37
Ja zaczęłam kiedyś go oglądać na AleKino, ale o ile dobrze pamiętam wtedy były imienimy mamy, więc nie miałam możliwości, żeby go dokończyć. Tym razem mi się udało! A nawet więcej - mam film nagrany:D:D:D
Masz rację co do reżyserki i całego filmu. Mnie najbardziej podobał się sposób opowiedzenia i przedstawienia historii. Film jest odmienny i ma swój niepowtarzalny urok.
-
2007/10/12 20:49:40
Tez sobie nagrałam film hehe ;] Myślimy podobnie :D
-
2007/10/12 21:34:33
Hehehehehe tak chyba myśli każdy bollymaniak:) i każda osoba, która musi nastepnego dnia wcześnie wstać i wyglądać przy tym jak człowiek:)