Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
Dhaai Akshar Prem Ke, czyli Kroki w chmurach
Zauważyłam, że gdy film mi się nie podoba nie mam ochoty o nim pisać. Dlatego upłynęło już 15 dni, a ja dopiero teraz zmusiłam się żeby coś wspomnieć "Krokach w chmurach". Nie potrafię opisać jak bardzo mnie ten film znudził i jak się męczyłam żeby go dokończyć. Sama się dziwiłam, że nie wyłączyłam go już po kilku pierwszych absurdalnych scenach, kiedy zaczęłam przeczuwać, że nic dobrego z oglądania nie wyniknie. Ostatecznie dotrwałam do końca, tylko po to, aby mieć pełny obraz filmu i móc spokojnie, z czystym sumienim stwierdzić, że nie polecam go nikomu.
 
Od każdego filmu, nie tylko z Bollywood, oczekuję dobrej zabawy, wzbudzenia mojego zainteresowania, pewniej logiczności i spójności oraz satysfakcji, że miło spędziłam czas przed telewizorem. W tym przypadku nic z tej listy nie zostało mi zapewnione, dlatego nie będę tworzyć żadnej wyszukanej recenzji. Jeśli chcecie sami się przekonać, czy film się Wam spodoba, oczywiście możecie po niego sięgnąć (znam osobiście dwa przypadki, w których "Kroki..." zostały ocenione pozytywnie).



Pewnego rodzaju rozrywką było dla mnie wyszukiwanie absurdów. Oto co odnotowałam:

- próba samobójstwa Sahiby - dziwne, że dziewczyna, która przed kilkoma godzinami rozpaczliwie starała się uciec z rąk oprychów i morderców nagle zapragnęła zakończyć swoje życie. Poza tym dlaczego oboje nie zginęli? Skok z takiej wysokości nie jest jednak zabójczy? Tylko mi nie mówcie, że gdyby się nie uratowali, to nie byłoby dalszej części filmu:P

- największą zagadką w filmie był dla mnie powód, dla którego Sahiba nie mogła powiedzieć rodzinie, że Karan nie jest jej mężem? Rozumiem, że w pierwowzorze (Spacer w chmurach) powodem była ciąża, ale tutaj? O co chodzi? Czy ja coś przespałam?

- postawa Karana - ten typ to już w ogóle mnie wykończył! Na początku został pokazany jako "wielki macho", super żołnierz, który nie waha się pociągnąć za spust. Dalej zaprezentował się jako wybawca i obrońca bezbonnej dziewczyny. OK rozumiem. Ale powiedzcie mi dlaczego później zmienił się w niedorobionego gościa (sorry za słownictwo), który nie potrafi jasno wyrazić swojego zdania, daje się zagłuszać i ignorować? Chyba nad tą postacią nie do końca dobrze pracowali.

- babcia Sahiby - ciężko chora staruszka, która parę minut po poważnym zasłabnięciu, wstaje z łóżka i pełna wigoru zaczyna pląsać z młodymi. Ciekawe co jadła na śniadanie:P Postać babci, podnie jak Karan, nie do końca mnie przekonała, ponieważ na początku jest gotowa w obronie wnuczki dać się zastrzelić synowi, ale gdy dziewczyna zdradza swoje obawy przed poślubieniem narzeczonego, babcia nie reaguje.

- ojciec narzeczonego Sahiby - ten facet jest częścią kolejnego absurdalnego zachowania w filmie. Twierdzi, że chce się wzbogacić dzięki małżeństwu syna z Sahibą i przejąć tym samym fabrykę. To dlaczego podpala Karana i ojca właśnie w tej super prosperującej fabryce??

Możecie mi pomóc w rozwiązaniu tych zagadek? A może wyłapaliście jeszcze inne wpadki i niejasności?

Treść i tralier filmu Dhaai Akshar Prem Ke

czwartek, 06 marca 2008, pheobe6

Polecane wpisy

  • Dilwale, czyli O wielkim sercu

    Produkcja: RedChillies Entertainment Reżyseria: Rohit Shetty Scenariusz: Yunus Sajawal Muzyka: AmarMohile Obsada: Shah Rukh Khan, Kajol, Varun Dhawan, Kriti San

  • Kites, czyli Latawce

    Produkcja: Rakesh Roshan Reżyseria: Anurag Basu Scenariusz: Anurag Basu, Robin Bhratt Muzyka: Rajesh ROshan Obsada: Hrithik Roshan, Barbara Mori, Kangana Ranaul

  • Thoda Pyaar Thoda Magic, czyli Odrobina Miłości Odrobina Magii

    Produkcja: Aditya Chopra, Kunal Kohli, Vicky Bahri, Vivek Bhatnagar, MituBhowmick Lange Reżyseria: Kunal Kohli Scenariusz: Kunal Kohli Muzyka: Shankar- Eshaan -

Komentarze
Gość: Zahra, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/03/06 20:36:12
Nie tylko Ciebie ten film nudził..
Podobała mi się tu tylko gra Abchisheka i dwie piosenki.
Ogólnie chyba najgorszy film jaki do tej pory oglądałam..
Niestety.. bo spodziewałam się po obsadzie czegos lepszego.
-
2008/03/07 11:20:55
Kasiu z tej strony Cię nie znałam :)
Tak krytyka hmmmm rewelacja. Szczerze mówiąc rozbawiłaś mnie . Oglądałam ten film aż 2 razy:P Właśnie cofnęłam sie do siebie bo nie pamiętałam czy robiła notkę o nim ale nie (muszę zrobić). Wiesz że nie przepadam za głównym bohaterem:P więc film już był trochę na -. Mnie bardzo rozbawiły piosenki a w szczególności choreografia do nich.
Ogólnie film na 3+.Taki sobie. Widziałam gorsze (moim zdaniem oczywiście)
Pozdrawiam :*
-
2008/03/07 17:19:23
Zahra - ja również spodziewałam się, że będzie lepszy. Sądziłam, że opinie na jego temat mogą być niesprawiedliwe i dlatego sama postanowiłam go ocenić. Niestety. Chociaż tak jak Tobie, dwie piosenki nawet mi się podobały - pod względem wizualny,:)

Arois - w takim razie poznałaś:) Ta moja natura ujawniła sie pod wpływem utraty cierpliwości. Po kilkudziesięciu obejrzanych bollyfilmach już wiem czego dokładnie szukam w filmach i nie zadowoli mnie już byle co:) Stałam sie bardziej wymagająca:)))
-
2008/03/08 21:28:56
Oj ja też!!!!!Nawet nie myślałm że kiedyś będę pod różnymi kontami patrzec na filmy.Zaczynam też zauważać róznice:):):) Czyli coś w tym jest:)Dobrze że tak je odbieramy to znaczy że nie mamy klapek na oczach i nie zachwycamy się wszystkim co leci:):):)
Opisałam Miłości nie oszukasz. Jak nie musisz nie oglądaj.Szkoda czasu! Tak jak napisałam w SMSie:)
Buziaki:*
-
2008/03/08 21:31:05
Maiłam na myśli nie konta finansowe tylko kąta. Przepraszam za byk:(:(:(:(
-
2008/03/08 23:03:43
Zauważyłam, że im więcej filmów się ogląda, tym dokładniej dostrzega się pewne kwestie. Oczywiście wiedziałam o tym wcześniej, ale nie znałam z doświadczenia. Teraz gdy mam plecić komuś jakiś film, lepiej się do tego przygotowuje:)
-
Gość: Aniaa, *.cable.dyn.petrus.com.pl
2008/03/09 19:14:44
mi bardzo się podobał ten film ^^
-
2008/03/10 18:51:02
Dobrze wiedzieć, że jest więcej osób, którym ten film się podoba:))
-
Gość: , 217.153.234.*
2008/05/03 21:35:46
Dla mnie film sie podobal i nie mam nic przeciwko zeby go nie polecac :) Ale nie kazdemu musi sie podobac:) mam odp na Twoje jedno pytanie: Sahiba mogla powiedziec rodzinie ze Karan nie jest jej mezem ale nie chciala im tego mowic bo sie w nim zakochala :) a w ciaze zaszla dopiero pozniej jak on do niej wrocil:) pozdrowka;*
-
2008/05/04 15:43:59
Oczywiście, zgadzam się z Tobą, Gościu - film może się podobać, bo sama znam kilka osób, którym film przypadł do gustu:)
O tak, miłość to wyjaśnienie wielu kwiesti:)))))
-
Gość: Aisha, 89.107.158.*
2009/10/06 22:53:47
To, że film jest za długi- każdy film bollywood ma to do siebie ale własnie takie je kocham, a ten bardzo mnie porusza mimo że oglądałam go dziś po raz milionowy :)
To trzeba kochać, żeby się nie zanudzić..
Wyśmienity film na samotne, deszczowe popołudnie..
Osobiście wkurza mnie jedna rzecz- nasz Książę mógł od razu powiedzieć: "ale to nie moja żona tylko znajoma" w momencie gdy wchodzili na dziedziniec :)
Ale wtedy film nie miałby fabuły :P albo i miałby.. ale zupełnie inną- On przyprowadził córkę do domu więc jest przyjacielem domu i tekst babci: "zostań z nami na obiedzie". Ona się w nim zakochuje, a on odjeżdżając zmaga się z uczuciami.. wraca do ukochanej a ta się hajtnęła więc wraca do przyjaciółki i żyją długo i szczęśliwie :P

Ach te bollywoodzkie scenariusze- za dużo ich w życiu przerobiłam:P

Życzę powodzenia w recenzowaniu i więcej uczuć ;*
Salaam namaste ;)
-
2009/10/15 15:06:13
Cześć Aisha:)
Jak dla mnie "Kroki..." to nieudana podróbka "Spaceru w chmurach", który okazał się dla mnie tylko przeciętny. Niestety jestem już do tego filmu negatywnie nastawiona i nie wydaje mi się, żebym zmieniła zdanie, bo nie mogę się zmusić, żeby jeszcze raz go obejrzć. Chociaż dla Abhiego może kiedyś tego dokonam, kto wie?:D
Dzięki za życzenia - Pozdrawiam