Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
Ghulam, czyli walka o sprawiedliwość
Ghulam to film o sposobach radzenia sobie z własnym życiem, szukania celu i możliwości określenia samego siebie, połączony z lekcją moralności i walki o sprawiedliwość. Do takiego wniosku doszłam przed chwilą, w momencie tworzenia tej notki, bo w trakcie filmu takie refleksje i wyszukane opinie nie przyszły mi do głowy. Ghulam to przede wszystkim niezła rozrywka, typowa produkcja z końca lat 90-tych, w której najważniejszą rolę odegrał Aamir Khan. Dzięki jego osobie, jego minom i gestom, jego nieodpartyemu urokowi bardzo miło i przyjemnie można spędzić czas przed tv.



Fabuła filmu jest prosta i ciekawa, a jednocześnie wplecione jest w nią kilka dodatkowych wątków, które uatrakcyjniają całość. W filmie nie brakuje oczywiście piosenek, żeby nie przesadzić powiedziałabym, że z ciekawymi teledyskami oraz kilku powalających scen walki z obficie lejącą się krwią (jak na film bollywoodzki) i super-wytrzymałymi, nigdy nie poddającymi się, nie odczuwającymi bólu bohaterami.



Dużym zaskoczeniem była dla mnie pierwsza scena z udziałem Rani, kiedy z jej ust padły słowa wypowiedziane nie jej głosem. W konsekwencji powstał bardzo dziwny efekt, tym bardziej, że właśnie ta aktorka ma tak charakterystyczny głos, że nie da się go zastąpić żadnym innym. Poza tym dziewczyna w tym filmie wyglądała i zagrała jak na mój gust jak mało doświadczona aktorka, przez co wcale nie podobała mi się w tej roli.

Niezapomnianym elementem tego filmu jest słynna piosenka "Aati Kya Khandala", która pięć lat później została wykorzystana przez Karana Johara w filmie Kabhi Khushi Kabhie Gham [Czasem słońce, czasem deszcz].



Treść i piosenka z filmu Ghulam


Zdjęcia: www.brmeena.info oraz bollywood.pl

niedziela, 09 marca 2008, pheobe6

Polecane wpisy

  • Dilwale, czyli O wielkim sercu

    Produkcja: RedChillies Entertainment Reżyseria: Rohit Shetty Scenariusz: Yunus Sajawal Muzyka: AmarMohile Obsada: Shah Rukh Khan, Kajol, Varun Dhawan, Kriti San

  • Kites, czyli Latawce

    Produkcja: Rakesh Roshan Reżyseria: Anurag Basu Scenariusz: Anurag Basu, Robin Bhratt Muzyka: Rajesh ROshan Obsada: Hrithik Roshan, Barbara Mori, Kangana Ranaul

  • Thoda Pyaar Thoda Magic, czyli Odrobina Miłości Odrobina Magii

    Produkcja: Aditya Chopra, Kunal Kohli, Vicky Bahri, Vivek Bhatnagar, MituBhowmick Lange Reżyseria: Kunal Kohli Scenariusz: Kunal Kohli Muzyka: Shankar- Eshaan -

Komentarze
2008/03/09 23:26:46
A to Aamir jest playback singerem w "Aati Kya Khandala" :D:D:D Śpiewanie tez mu ładnie wychodzi ;) *nie mogłam się powstrzymać*
Co do dubbingu Rani - jak jej nie lubię, to i tak myślałam, że twórców filmu zabiję za to co zrobili - bez głosu ta dziewczyna pół uroku traci :(
A tak to film ogólnie uważam za bardzo dobry - świetna historia ciekawie i porywająco opowiedziana

A Aamir.... on jest zawsze the best - tyle powiem ;)
-
2008/03/10 18:56:27
:D:D:D zanim zaczęłam oglądać Ghulam wiedziałam, że Aamir śpiewa w niej tę piosenkę:D:D:D Podczas scen z udziałem Rani odczuwałam pewien dysonans;) to było bardzo dziwne doświadczenia;) dlatego między innymi z tego powodu nie zabieram się za ogladanie "Yeh Lamhe Judaai Ke" [Miłości nie oszukasz], bo nie mam zamiaru patrzeć i słuchać jak SRK mówi obcym głosem:)))) To byłoby straszne.
-
2008/03/10 22:55:00
E tam od razu obficie sie lejącą krwią..:P Standardowo jak to w oldschoolach:) Dopiero w ostatnich latach kino bolly tak scukierkowiało:) Ja tam wole tych dawnych bohaterów co to umieli się i bić a nie tylko wzdychać:P A fabuła Ghulam to trochę Na nadbrzeżach jedzie:) I owszem: Aamir boski -nawet z podbitym okiem;)
-
2008/03/13 14:48:38
Mariolu być to określenie rzeczywiscie jest nieco przesadne, ale widok zakrwawionego i zmasakrowanego:) Aamira mną trochę wstrząsnął. To fakt, że w porównaniu z niektórymi tolly czy kolly, sceny z Ghulam są jakby wyjęte z bajki dla dzieci;)
NIestety albo stety kino bolly się zmienia i jestem ciekawa czy w przyszłości np. całkowicie upodobni się do kina zachodniego?
-
2008/03/13 17:23:13
Ależ kino bolly już było podobne do kina zachodniego:) mniej więcej do lat 70 jego rozwój szedł prawie dokładnie tak samo jak na zachodzie.... dopiero potem poszło w to "rozbuchanie" i nadekspresję... no ale kino zachodnie też się trochę spsuło...
-
2008/03/18 17:08:03
Niestety nie znam kina bolly z lat 70-tych, ale podejrzewam, że i na nie będę kiedyś gotowa:) Podziwiam Cię, że tak dużo filmów już widziałaś i masz takie duże rozeznanie w tym temacie:)