Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
"Dzieci północy" Salman Rushdie

Obszerna epicka opowieść o powojennej historii Indii. Jak zwykle u Rushdiego prawdzie historycznej towarzyszy tu fikcja, a postacie autentyczne spotykają się z wytworami imaginacji pisarza. Jak zwykle też książka wywołała skandal oraz ostre protesty niepochlebnie sportretowanej w niej Indiry Gandhi.

W ramach znanych z historii najnowszej wydarzeń Rushdie osadził opowiedzianą przez Salima Sinai sagę rodzinną o dzieciach północy urodzonych w chwili uzyskania niepodległości przez Indie.

Książka zdobyła wiele nagród: Booker Prize, James Tait Black Prize, English Speaking Union Literary Award, i natychmiast wyniosła autora na literacki Parnas. W 1993 uznano ją za najlepszą powieść wyróżnioną Booker Prize w mijającym ćwierćwieczu i przyznano tym samym Booker of Bookers.

Dzieci północy, Rushdie

"Wspaniała powieść! Jest w niej sugestywna barwność Księgi Tysiąca i Jednej Nocy, zaduma i mądrość Upaniszad, rozmach i nowoczesność filmów Bertolucciego"
/Ryszard Kapuściński/

Jest to moja trzecia książka autorstwa Salmana Rushdiego (pierwsza - „Salimar Klaun”, druga - "Wschód, Zachód"), która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Stało się to głównie za sprawą niesamowitego stylu pisania, który oddziałuje na odbiorcę całą swoją mocą i nie pozwala oderwać się od zapisanych stron (a jest ich nie mało, bo prawie 600!), choćby na krótką chwilę. W powieści współistnieją obok siebie prawda i fikcja literacka, brzydota codziennego życia i wyjątkowość bajki, realizm i fantastyka. „Dzieci północy” to widziany z perspektywy dziecka, a z biegiem kolejnych lat i rozdziałów – mężczyzny, obraz świata, a co jest najważniejsze to subiektywna relacja ponieważ „pamięć ma swoją specyficzną prawdę. Wybiera, eliminuje, zniekształca, przesadza, umniejsza, gloryfikuje, ale i oczernia; w ostatecznym rozrachunku tworzy własną rzeczywistość, niejednorodną, choć zwykle spójną wersję wydarzeń, i żaden człowiek przy zdrowych zmysłach nie zawierzy cudzej wersji bardziej niż swojej”. To powieść rzeka, której najważniejszą osią są dzieje niepodległych Indii, które nierozerwalnie splatają się z historią Salima Sinai zrodzonego 15 sierpnia 1947 roku w momencie gdy „wskazówki zegara złożyły się niczym ręce w tradycyjnym geście powitania [...], dokładnie w chwili uzyskania przez Indie niepodległości. Aż wszystkim dech zaparło”, a także pozostałych dzieci, które przyszły na świat w tej samej podniosłej godzinie.

Zdjęcie: www.conrada11.pl

poniedziałek, 08 grudnia 2008, pheobe6

Polecane wpisy

  • „Życie Pi” Yann Martel

    Ranna zebra, orangutan, hiena cętkowana, szczur i tygrys bengalski…Taka menażeria to nie najlepsze towarzystwo w dryfującej po oceanie szalupie.Niestety s

  • Anuradha Roy "Pod dachem świata"

    W odciętym od świata miasteczku Ranikhet u podnóży Himalajów Maya,próbuje rozpocząć nowe życie i zapomnieć o osobistej tragedii. Uczy wmiejscowej szkole, a noca

  • Paulina Wilk "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii"

    W swej reporterskiej książce „Lalki w ogniu” dziennikarka„Rzeczpospolitej” i podróżniczka Paulina Wilk daje czytelnikom zaskakującyobraz