Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
"Shantaram" Gregory David Roberts
To powieść z 1001 nocy nowego tysiąclecia.
Każdy, kto kocha książki, przez całe swoje czytelnicze życie
szukał właśnie tej powieści. Jeżeli kogokolwiek
pozostawi ona obojętnym, to albo jest on bezduszny,
albo martwy. Albo i to, i to.

Jonatham Carrol, autor „Krainy Chichów.”
(która swoją drogą jest również interesująca).




Majstersztyk powieści awanturniczej – inteligentny, sensacyjny, romantyczny, filozoficzny, zabawny i trzymający w napięciu. Trudno uwierzyć, że to zdarzyło się naprawdę!

Był najbardziej poszukiwanym
zbiegiem w Australii.
A teraz napisał powieść o swoim życiu.

Shantaram to „boży pokój”. To imię zagubionego człowieka cywilizacji zachodniej, który odnalazł prawdę o sobie w krajach Wschodu.

Lin, uzależniony od heroiny Australijczyk, ucieka ze znakomicie strzeżonego więzienia i wyjeżdża do Indii, gdzie może zniknąć w slumsach Bombaju. Wstępuje do mafii, której przywódca Abd al-Kadir Chan staje się jego mentorem i opiekunem. Poznaje również piękną i niebezpieczną Karlę, dręczoną przez mroczne sekrety przeszłości. Nielegalne interesy, fałszerstwa, przemyt i handel bronią prowadzą go do Afganistanu, gdzie razem z mafijnym bossem walczy przeciw Rosjanom.

Płonące slumsy i ekskluzywne hotele, romantyczna miłość i więzienne tortury, gangsterskie porachunki i bollywodzkie filmy, duchowi przywódcy i brutalni guerillas, a przede wszystkim namiętna miłość do Indii – to życie człowieka, który właśnie tutaj odnalazł swoje przeznaczenie. [z okładki]

„Shantaram” to majstersztyk: inteligentny, sensacyjny, romantyczny, zabawny, trzymający w napięciu... Trudno uwierzyć, że ta szeroko zakrojona, przygodowa powieść opowiada prawdziwą historię samego autora: buntownika, będącego na bakier z całym światem, i zarazem wrażliwego, zdolnego pisarza.

Po brawurowej ucieczce z australijskiego więzienia, znajduje schronienie w slumsach Bombaju, gdzie pracuje jako lekarz. Poznanie szefa indyjskiej mafii i zagadkowej Szwajcarki Karli raz jeszcze zmieni jego losy... Pełna szczegółów z życia codziennego w Indiach, kipiąca od uczuć i energii, pochwała mądrości cywilizacji Wschodu, która potrafi przynieść ukojenie, jakiego próżno szukać na Zachodzie. [www.swiatksiazki.pl]

Moja opinia

Wspaniała relacja osoby, która przybyła do Indii i nauczyła się żyć w tym kraju, a co ważniejsze nauczyła się żyć Indiami. To obraz nietypowej codzienności człowieka, którego przeznaczeniem było przybyć do Hindustanu, aby narodzić się na nowo jako Shantaram – „człowiek pokoju”, „człowiek bożego pokoju”.

Niesamowity opis wydarzeń i prawdziwego oblicza Matki Indii dokonany przez człowieka, który nic nie wiedząc i nic nie oczekując od obcego kraju, nie ma skłonności do zniekształcania rzeczywistości. Dzięki ciekawym epizodom można dowiedzieć się wielu interesujących kwestii dotyczących zwykłego dnia przeciętnego (o ile w ogóle można mówić o przeciętności) Hindusa począwszy od podróży pociągami i autobusami, poprzez zachowanie miejscowej społeczności w razie wypadku samochodowego, łapówkarstwie rozwiniętym na szeroką skalę, położeniu ludzi mieszkających w slumsach i w obozie trędowatych, a kończąc na tak trywialnej czynności jak branie prysznicu.

Wspomnienia mimo, że spisane po latach są nadal intensywne, magnetyzujące i pełne naturalnych kolorów. Autor nie sili się na stosowanie wyszukanych zwrotów i pięknego, poetyckiego języka, co sprawia, że odbiór jest silny zwielokrotnioną mocą i pochłania się duszą całe zdania, wszystkie słowa i każdą literkę z osobna. Nie ma w tej książce pustych frazesów, za to można odnaleźć w niej mądrość, która rodzi się z własnych przeżyć i zdobytych doświadczeń, a nie lat nauk filozoficznych pobieranych choćby nawet na najlepszych uczelniach świata. Niewiarygodnie i niepojęte jak wiele jest w stanie znieść człowiek i jak wiele może spotkać go w życiu. Wszystkie przygody, mniej lub bardziej przyjemne, które przeżył autor mogłyby tak naprawdę posłużyć za materiał dla kilku powieści. W trakcie tej lektury zastanawiałam się jak to jest możliwe, aby tyle przytrafiło się jednemu mężczyźnie. Zadziwiające.

Strona internetowa Gregory'ego Davida Roberts'a



Fragment książki

Dużo czasu minęło i wiele się na świecie zmieniło, zanim nauczyłem się tego, co wiem o miłości, przeznaczeniu i ludzkich decyzjach, ale w gruncie rzeczy wszystko to dotarło do mnie w jednej chwili, kiedy zostałem przykuty do muru i zaczęły się tortury. Jakimś sposobem zdałem sobie sprawę – poprzez krzyk w mojej głowie – że choć jestem spętany, bezradny i krwawię, pozostałem wolny; mogłem znienawidzić ludzi, którzy mnie torturowali, albo im wybaczyć. Wiem, nie brzmi to dobrze. Jednak w szarpnięciach i kąsaniu łańcucha, kiedy tylko tyle ci zostało, ta wolność stanowi wszechświat możliwości. A wybór pomiędzy nienawiścią i wybaczeniem może stać się historią twojego życia.

Moja historia jest długa i pełna różnych zwrotów. Byłem rewolucjonistą, który zgubił ideały w heroinie, filozofem, który utracił moralność w zbrodni, i poetą, którego dusza przepadła w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Kiedy uciekłem z tego więzienia przez frontowy mur, pomiędzy dwoma wieżyczkami wartowników, stałem się w moim kraju najbardziej poszukiwanym człowiekiem. Szczęście uciekło razem ze mną i wspólnie pofrunęliśmy przez cały kraj aż do Indii, gdzie dołączyłem do bombajskiej mafii. Szmuglowałem broń i inne towary, byłem fałszerzem. Na trzech kontynentach trzymano mnie w kajdanach, bito, dźgano i głodzono. Poszedłem na wojnę. Zdobywałem działa wroga. I przeżyłem, a ludzie wokół mnie zginęli. Byli lepsi ode mnie, prawie wszyscy; lepsi ode mnie ludzie tracili życie przez jeden błąd, jedną fatalną sekundę czyjejś nienawiści, miłości albo obojętności. A ja ich grzebałem, zbyt wielu, opłakiwałem ich życie i historię.

Ale moja opowieść nie zaczyna się wśród nich ani w mafii; sięga do tego pierwszego dnia w Bombaju. To tam los włączył mnie do gry. Szczęście dało mi karty, które doprowadziły mnie do Karli Saaranen. I zacząłem grać tymi kartami od pierwszego spojrzenia w jej zielone oczy. Tak wiec ta historia zaczyna się jak wszystkie inne – od kobiety, miasta i odrobiny szczęścia.

Inne fragmenty książki na www.swiatksiazki.pl


Licząca w polskim wydaniu 687 stron książka "Shantaram" ukazała się w Australii w sierpniu 2003 roku (w Polsce - maj 2008) i od razu wzbudziła wielkie zainteresowanie wśród filmowców. Ostatecznie za kamerą stanie Mira Nair, a główną rolę zagra Johnny Depp. Obraz ten będzie wspólną produkcją studiów Warner Bros, kierowanego przez Deppa Infinitum Nihil, Planu B Brada Pitta i Initial Entertainment Group Grahama Kinga. Scenariusz napisał Erik Roth, nagrodzony Oscarem autor fabuły "Forresta Gumpa". W filmie będziemy mogli zobaczyć oprócz Deppa także Helenę Bonham Carter i Emmę Watson. Spośród bollywodzkich gwiazd w filmie wystąpią Amitabh Bachchan (jako Kadirbhai), Irfan Khan i Konkona Sen Sharma.

Zdjęcia: www.bollywood.celebden.com, www.merlin.pl, www.shantaram.com

niedziela, 28 grudnia 2008, pheobe6

Polecane wpisy

  • Salman Rushdie "Joseph Anton. Autobiografia"

    14 lutego 1989 roku, w dzień świętego Walentego, do Salmana Rushdiego zadzwoniła dziennikarka BBC z wiadomością, że autor został "skazany na śmierć" p

  • "Ostatni mieszkaniec" Aravind Adiga

    Mimo slumsów w pobliżu i hałasu nisko przelatujących samolotów, składające się z jednego domu osiedle Vishram A od pół wieku uchodzi za miejsce, gdzie żyje się

  • "Nieoswojona ziemia" Jhumpa Lahiri

    Osiem opowiadań obyczajowych, rozgrywających się w środowisku Bengalczyków rzuconych na amerykańską ziemię. Autorka analizuje ludzkie emocje, życiowe wybory i s

Komentarze
2008/12/28 20:50:58
Kasiu ja mam tą książkę od pół roku i jej nie przeczytałam :(:( Jestem straszna ale....widocznie nie nadszedł jeszcze czas na jej przeczytanie :( Wiesz że dopiero teraz wróciłam do skończenia HP a mam ja od styczna:( Musze nadrobić dużo zaległości...nie będzie to łatwe:(....lista postanowień na 2009 rośnie:(....:*
-
2008/12/30 18:22:26
Ja książkę pożyczyłam w bibliotece z ciekawości, ale już po pierszym rozdziale stwierdziłam, że muszę ją mieć koniecznie na własność:))) Jak dla mnie jest fantastyczna i teraz będzie trudno innym tytułom przeskoczyć wyżej niej.
-
2008/12/31 12:22:49
U mnie ksiązka lezy na półce i czeka (grubośc mnie trochę odstrasza)
A czemu zrobiłaś z Biga panią??:P
-
2008/12/31 20:18:40
Hehehehe. Początkowo jego nazwisko miało się pojawić w zdaniu o innym szyku:) ale rozmyśliłam się, no i stąd ten błąd:))) fajnie, że zauważyłaś:)
-
2009/02/12 15:18:55
jestem dopiero w trakcie czytania, ale moje dil nieźle się wzruszyło już w pierwszym rozdziale. Chciałam Ci ogromnie podziękować, bo gdyby nie Twój opis nie poleciałabym jak oszalała do księgarni i nie mogłabym się zachwycać.
-
2009/02/13 09:17:38
Heh, dostałam tą książkę, jak odchodziłam z pracy ;-) Ale jakie to było uczucie posiadania jej 2 tygodnie przed wejściem na rynek ;-)
Przeleżała miesiąc, ale jak już się dorwałam do czytania, to nie spałam po nocach, bo musiałam skończyć. Nudny był tylko ten etap wydarzeń rozgrywający się w Afganistanie. Poza tym to uważam ją za jedną z najlepszych książek, jakie przeczytałam. Podoba się również innym. Najlepszym potwierdzeniem będzie to, że od pół roku nie mam jej w domu, tylko krąży wśród znajomych i każdemu , jak na razie, bardzo się podoba.
-
2009/02/14 19:18:15
Kasiu - początkowo czytałam egzemplarz wypożyczony z biblioteki, ale już w trakcie pierwszego rozdziału, zrozumiałam, że ja tę ksiażkę muszę mieć na stałe w swoich zbiorach:) Jest fantastyczna i cieszę się, że zdecydowałaś się po nią sięgnąć. Wiem też, że jej lektura pozwala przetrwać zimowo-nostalgiczne wieczory:)

Nati - ja też nie mogłam się oderwać od czytania. Raz nawet czytałam do 3 nad ranem;) Nie spotkałam się do tej pory z negatywną oceną Shantaram. Uważam, że jest rewelacyjna i niesie ze sobą głęgokie przesłania.
-
2009/12/21 11:53:05
Recenzja książki Shantaram
www.bookznami.pl/?p=490