Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
U, Me Aur Hum, czyli Ty i ja

Wspaniały film! Opowiada o miłości, oddaniu, poświęceniu i dotrzymywaniu złożonych obietnic. To również opowieść o walce, aby w życiu chodziło nie tylko o "ja”, ale żeby obok niego było "ty” i "my”. Niesamowite połączenie dwóch różnych pod względem emocjonalnym części, z których pierwsza daje nadzieję na szczęście u boku ukochanej osoby, a druga uświadamia, że nie jest to takie proste jak się z początku zakochanym wydaje.




W filmie można zobaczyć trzy pary, które znajdują się na innym etapie tworzenia prawdziwego związku. Najdalej zaszli Nikhil (Sumeet Raghavan) i Reena (Divya Dutta), którzy już się pobrali i teraz zmagają się z problemami pojawiającymi się gdy miłość musi zmierzyć się z codziennością. Vicky (Karran Khanna) i Natasha (Isha Sharwani) są parą, której dobrze jest ze sobą bez składania przysięgi. Czują się nieskrępowani, dzięki czemu ich uczucie kwitnie, a sami bawią się beztrosko. Najbliżej początku ścieżki do szczęścia znajduje się ich przyjaciel, dr Ajay Mehra (Ajay Devgan), który podczas rejsu poznaje piękną dziewczynę o imieniu Piya (Kajol Devgan) i zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia, jeszcze zanim umysł zaczyna cokolwiek rozumieć. I to właśnie historia tej dwójki stanowi oś filmu, a jednocześnie jest dowodem na to, iż los może zmylić człowieka, obiecując mu wspaniałe doznania przez wszystkie dni, a zamiast tego przewrotnie może stawiać go przed coraz trudniejszymi wyzwaniami, wymagającymi sporych poświęceń i siły.





Pod względem wizualnym UMAH jest zachwycający. Jestem dla tego filmu bezkrytyczna, ponieważ wszystko mi się w nim podobało! Wywołał we mnie tak wiele emocji, jak filmy, które oglądałam na początku mojej przygody z Bollywood, kiedy dopiero poznawałam możliwości tego kina. Historia opowiedziana w filmie jest poruszająca i piękna. Bardzo się cieszę, że nic nie wiedziałam na jego temat zanim rozpoczęłam seans, bo dzięki temu mogłam wszystko przeżywać z zwielokrotnioną siłą i odkrywać wszystko, co było do odkrycia. Prawdopodobnie dlatego, że wiedziałam tylko, że w filmie występują razem Ajay i Kajol, wywarł na mnie tak ogromne wrażenie.

Uważam, że scenariusz jest dobry, ale dużą rolę w odniesionym sukcesie tego tytułu jest występ państwa Devgan. To Kajol i Ajayem sprawili, że historia nabrała realistycznych kształtów i przemawia prosto do serca.



Filmowe piosenki słyszałam wcześniej i od razu przypadły mi do gustu, ale dopiero w połączeniu z teledyskami zyskały większe znaczenie. Najbardziej podoba mi się roztańczona i energiczna "Jee Le” oraz "Saiyaan”, w której Kajol wygląda bardzo pięknie. Tytułowa piosenka jest również niezwykła, zwłaszcza ze względu na wzruszającą melodię.

"Jee Le”




"Saiyaan”





Treść i trailer filmu U, Me Aur Hum

Polecam gorąco!


Zdjęcia: www.chakpak.com

poniedziałek, 02 lutego 2009, pheobe6

Polecane wpisy

  • Dilwale, czyli O wielkim sercu

    Produkcja: RedChillies Entertainment Reżyseria: Rohit Shetty Scenariusz: Yunus Sajawal Muzyka: AmarMohile Obsada: Shah Rukh Khan, Kajol, Varun Dhawan, Kriti San

  • Kites, czyli Latawce

    Produkcja: Rakesh Roshan Reżyseria: Anurag Basu Scenariusz: Anurag Basu, Robin Bhratt Muzyka: Rajesh ROshan Obsada: Hrithik Roshan, Barbara Mori, Kangana Ranaul

  • Thoda Pyaar Thoda Magic, czyli Odrobina Miłości Odrobina Magii

    Produkcja: Aditya Chopra, Kunal Kohli, Vicky Bahri, Vivek Bhatnagar, MituBhowmick Lange Reżyseria: Kunal Kohli Scenariusz: Kunal Kohli Muzyka: Shankar- Eshaan -

Komentarze
2009/02/02 17:12:14
O! Wreszcie jakaś równie hurraoptymistyczna opinia co moja. :) Uwielbiam ten film. Jeden z niewielu ostatnio, na które bardzo czekałem i się nie zawiodłem. :D

Tylko co do ulubionych piosenek się nie zgadzamy. Ja zdecydowanie wolę "Phatte" i "Dil Dhadka Hai". ;)
-
2009/02/02 18:55:49
a ja tam lubię wszystkie piosenki jednakowo! :dd podoba mi się jeszcze 'u, me aur hum' w wersji sad. ((:
oglądałam ten film już 3 razy, i za każdym razem przeżywam go tak samo mocno.. ronię morze łez, głośno wzdycham, a jednecześnie upajam się tą - na swój sposób bardzo szczęśliwą - historią Miłosną. piękny film..
pozdrawiam. ((: *-;
-
Gość: Zahra, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/02/02 21:08:47
Napiszę to jeszcze raz - uwielbiam, kocham ten film! :)
-
2009/02/05 14:22:04
Bhuvan - oczywiście, że opinia musiała być optymistyczna, nie wyobrażam sobie, żeby inaczej pisać o tak wspaniałym filmie:)

Khayna - tytułowa jest piękna i też mi się podoba. Zresztą wszystkie piosenki są ciekawe. Ja na razie widziałam film jeden raz, ale nie wątpię, ze do niego wrócę niebawem:) Takich wrażeń nie dostarczył mi dawno żaden film.

Zahra - możesz powtarzać to przy każdej okazji:) Film na to zasługuje:)
-
2009/02/05 22:57:12
A ja się wciąż zastanawiam czy nabyć i oglądać:) Bo jak mi się nie spodoba to trochę bedzie mi szkoda wydanej (niemałej) kasy. Ach czemuż ja na tego Bileta nie pojechałam?
-
2009/02/06 17:33:18
Mariola nie wiem, co Ci doradzić. Mnie się film bardzo bardzo podobał, ale wiem, że nie mamy podobnego gustu jeśli chodzi o filmy. Możesz zaryzykować albo przejść się na Bohaterów:) Zapraszam, jeśli nie chcesz w ciemno kupować.

P.S. Ja nadal nie moge przeżałować, że nie byłam na BdB, ale niestety uczelnia przy układaniu terminów zjazdów nie bierze niestety takich wydarzeń pod uwagę;)
-
2009/02/06 21:25:24
Bez przesady:) Nie ma dwóch osób o identycznym guście ale jakieś wspólne elementy zawsze da się znaleźć:)
Po prostu z tego co czytam to tego filmu się raczej nie odbiera logicznie tylko albo 'kupuje' emocjonalnie albo nie:) Trudno przewidzieć do której grupy się będzie należeć:) Może się kiedyś przejdę, ale nie pali się:) Film ze sklepów raczej nie zniknie:P
-
2009/02/08 12:51:51
Masz rację, Mariola, ja ten film kupiłam w ciemno, bo bardzo lubię Kajol i Ajaya. Koniecznie chciałam ich zobaczyć razem. Teraz ogromnie się cieszę, że film tak mi się spodobał.
-
2009/02/08 14:46:20
Ja tez lubię Kajol i Ajaya razem, ale miałam już okazję ich parę wspólnych filmów widzieć:)