Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
"Kolory miłości" Preethi Nair

Młoda Hinduska, Nina, rzuca pracę radcy prawnego w agencji artystycznej, żeby spełnić uśpione brakiem pewności siebie, a także autorytatywnym zakazem ojca marzenie o malowaniu. Zdradzona przez narzeczonego, zgadza się na aranżowane małżeństwo z nudnym, zdominowanym przez matkę księgowym Radźem. Równocześnie w tajemnicy przed rodziną maluje. Jeden z jej obrazów zostaje przypadkiem zauważony przez słynnego włoskiego marszanda i uznany za niezwykle oryginalne dzieło sztuki. Wskutek przedziwnego zbiegu okoliczności Nina staje się przebojową agentką fikcyjnego artysty...

"Kolory miłości" to liryczna, zabawna proza, niosąca jednak krzepiące przesłanie. Jeśli uwierzymy w siebie i pozostaniemy sobie wierni, osiągniemy wszystko, o czym marzymy, a nawet więcej...



Preethi Nair ponownie udowodniła, że jest wspaniałą pisarką. Podziwiałam ją już po lekturze książki "Sto odcieni bieli", którą po prostu mnie oczarowała, a teraz weszłam na wyższy poziom i po prostu ją ubóstwiam. Nair pisze w sposób prosty, ale zarazem piękny, tak, że jej słowa trafiają prosto do serca czytelnika.

Za pośrednictwem historii Hinduski Niny z "Kolorów miłości" przypomina, że wiara w siebie i swoje możliwości oraz pozostawanie sobą przez całe życie, daje możliwość osiągnięcia pełni szczęścia i satysfakcji. Cudowna lektura, od której nie można się oderwać nawet na krótką chwilę.


Opis wydawcy
Zdjęcie: www.kkkk.pl

czwartek, 16 kwietnia 2009, pheobe6

Polecane wpisy

  • „Hotel Marigold” Deborah Moggach

    Czy w jesieni życia można zacząć wszystko od nowa? Odważyć się całkowicie zmienić sposób bycia? Czy warto? Na te poważne egzystencjalne pytania w lekki, zabawny

  • Shilip Somaya Gowda "Sekretna córka"

    W małej indyjskiej wiosce Kavita wydaje na świat córeczkę. Jednak w kulturze preferującej synów jedynym sposobem na uratowanie nowo narodzonej dziewczynki jest

  • Salman Rushdie "Joseph Anton. Autobiografia"

    14 lutego 1989 roku, w dzień świętego Walentego, do Salmana Rushdiego zadzwoniła dziennikarka BBC z wiadomością, że autor został "skazany na śmierć" p

Komentarze
2009/04/20 09:12:23
Kasiu czytałam :):) Dawno ale czytałam :) właśnie poszukałam u siebie i nawet mam 3 notki na ten temat :):) Cudowna książka :):)
-
2009/04/21 12:46:59
W takim razie idę poczytać, co o niej sądzisz:)