Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
Karan Arjun, czyli dowód na reinkarnację

Sama nie mogę uwierzyć, że to piszę, ale niepodważalnie oldschool z Shahrukiem i Salmanem, czyli Karan Arjun, bardzo mi się spodobał. Na seans zdecydowałam się przede wszystkim skuszona wspólnym występem Shahrukha i Kajol, mimo to absolutnie nie zakładałam, że film z lat 90-tych może mi aż tak przypaść do gustu. A jednak. Stało się to głównie dzięki wspaniałemu wykonaniu. Panowie Khan spisali się fantasycznie, przy czym muszę podkreślić, iż Salman ani razu mnie nie rozczarował, nie mówiąc już o drażnieniu. Widać wszystko może się zdarzyć. Kajol i Mamta Kulkarni wypadły dobrze i zaprezentowały się od jak najlepszych stron, mimo że nie były widoczne na ekranie zbyt długo. Podobało mi się, że twórcy filmu wybrali akurat takie połączenie w pary. Najbardziej obawiałam się występu Amrisha Puri (do tego człowieka, to ja się chyba już nigdy nie przekonam), ale na szczęście nie było aż tak źle, a wszytkie pojawiające się teksty What a joke! kwitowałam śmiechem.

Karan Arjun

Karan Arjun

Największym atutem filmu jest niewątpliwie prezentowana historia. Ogólnie ujmując, tematem filmu jest zemsta za krzywdę, która możliwa jest dzięki reinkarnacji – matka zabitych synów wyprasza u krwawej bogini Kali ich ponowne narodziny i zemstę na krzywdzicielu. Zdaję sobię sprawę z tego, że tam gdzie nie wierzy się w ponowne przyjście na świat - reinkarnację - jest ona traktowana tylko jak bajka, niemniej jednak Karan Arjun do mnie przemówił. Zauważyłam, że powoli, ale za to sukcesywnie, zaczynam przekonywać się do starszych produkcji z Bollywood, pełnych zabawnych postaci, wyrazistych motywów postępowania, niezłego humoru i lekkości, nieziemskich scen walki i wyczynów główych bohaterów, a do tego nierzadko melodyjnych i chwytliwych piosenek z ciekawą choreografią. Podsumowując, Karan Arjun może nie jest filmem, który każdemu przypadnie do gustu, ale na pewno warto go zobaczyć. Dla mnie okazał się świetną rozrywką.

Jaati Hoo Main - pląsy SRK i Kajol na sianie

Bhangra Paale - Salman i SRK w tańcu

Treść filmu Karan Arjun

Zdjęcia: www.bollywood.pl

czwartek, 18 czerwca 2009, pheobe6

Polecane wpisy

  • Dilwale, czyli O wielkim sercu

    Produkcja: RedChillies Entertainment Reżyseria: Rohit Shetty Scenariusz: Yunus Sajawal Muzyka: AmarMohile Obsada: Shah Rukh Khan, Kajol, Varun Dhawan, Kriti San

  • Kites, czyli Latawce

    Produkcja: Rakesh Roshan Reżyseria: Anurag Basu Scenariusz: Anurag Basu, Robin Bhratt Muzyka: Rajesh ROshan Obsada: Hrithik Roshan, Barbara Mori, Kangana Ranaul

  • Thoda Pyaar Thoda Magic, czyli Odrobina Miłości Odrobina Magii

    Produkcja: Aditya Chopra, Kunal Kohli, Vicky Bahri, Vivek Bhatnagar, MituBhowmick Lange Reżyseria: Kunal Kohli Scenariusz: Kunal Kohli Muzyka: Shankar- Eshaan -

Komentarze
2009/06/20 23:04:03
Starsze produkcje? Zawsze! Ja tak prawdę mówiąc wolę właśnie to starsze kino i marzę o okazji do oglądania czarno-białych bolly, kolly i tolly (no tak, u mnie to już ekstremalna wersja). A jak nie mam tych baardzo starych, to zadowolić się muszę oldschoolami.
Karan Arjun mi się spodobał, także byłam zdziwiona tym, że Salman mnie nie odstraszył. Spodobał mi się cały pomysł i sposób realizacji, to jak bracia się spotkali ich ogromna miłość i oczywiście, dodająca filmowi magii i tajemniczości, opieka Kali.
całość wyszła fantastycznie.
Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)
-
2009/06/26 06:31:16
Lotri, witaj na blogu:) dzięki za odwiedziny i komentarz.
Ja po te najstarsze, jeszcze czarno-białe filmy jeszcze nie sięgnęłam, ale właśnie za pomocą oldschooli powoli się przekonuje, że dawne kino też ma wiele do zaoferowania.
-
2009/06/27 22:35:03
Och, czasem nawet więcej niż dzisiejsze:)
I mam na koncie już i czarno-białego tamila i teluga:) Więc teraz mi się marzy stary malayalam i kannada:D
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/03 13:35:51
witam!!!!mnie bardzo zainspirowała piosenka z filmu fana!jest rewelacyjna,aż się popłakałam!okropnie mnie wzruszyła!Pomóżcie mi ją odnaleźć w całości!tak bardzo chciałabym ją sobie nagrać na telefon!!chodzi o ta piosenke,którą śpiewa facet,na początku nuci,a słowa sa przetłumaczone coś o panu,czy bogu.Pomózcie!!!!Basia.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/07/03 13:39:27
chccę jeszcze dodać,że to była piosenka z filmu Unicestwienie fanaa.Ci,którzy zakupili płytę,napewno pisze tam muzyka i wykonanie.Napiszcie,kto ją spiewa!!!Uszczęsliwicie mnie bardzo!Basia.
-
2009/07/03 16:37:43
Witaj Basiu. Podejrzewam, że chodzi Ci o piosenkę "Chand Sifarish Subhan Allah" w wykonaniu Shaana, Kailasha Khera. Autorem słów jest Prasoon Joshi, a muzykę skomponowali Jatin-Lalit.