Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
"Wiza do Indii" Jan Zakrzewski

Łatwo wymawia się słowo "Indie". Gdy mi ktoś mówi, że był w Indiach, zadaję mu pytanie: "W których?". Jest ich wiele. Są Indie elektrowni atomowych, nowoczesnych fabryk traktorów, sprzętu elektronicznego i naczyń z nierdzewnej stali. Są Indie przecudownych tkanin wytwarzanych ręcznie w izdebkach oświetlanych kagankami; Indie, w których sto milionów żyje na poziomie wyższym od średniego europejskiego, a sto milionów nie ma i nigdy nieć nie będzie dachu nad głową i własnego łóżka. Są Indie kast, otyłego kupca, dziewczyny sprzedawanej na żonę lub do domu publicznego; Indie ludzi żyjących w błocie nad kalkuckimi kanałami i ludzi mieszkających w luksusowych pałacach godnych monarchy. Są Indie różnych języków, różnych obyczajów, różnych kultur; Indie fanatyków, Indie filozofów. Są Indie zaledwie "liźnięte" przez uczestników orbisowskich wycieczek, nie dostrzegane przez klientów hoteli o najwyższym standardzie; Indie zawrotnych fortun i ściskanych w garści aluminiowych pieniążków. Są Indie oszałamiającej liczby świątyń i zabytków, pałaców i rajskich ogrodów; Indie rezygnacji i aspiracji. Są pulsujące życiem Indie, do których mnie ciągnie i do których zawsze muszę wracać, dźwigając na plecach stary marynarski worek. I te moje Indie, przeze mnie dostrzegane, są zupełnie inne od Indii każdego innego wędrowca.

"Wiza do Indii" to moim zdaniem bardzo dobra relacja podróżnika, który na własnej skórze przekonał się jakie są prawdziwe realia panujące w tym odległym i orientalnym kraju. Dodatkowo można w niej znaleźć wiele informacji na temat krajów sąsiadujących (Nepal, Pakistan). Mimo, iż książka została wydana w 1989 roku, a opisane wspomnienia jeszcze z wcześniejszych lat, to jednak jest to ciekawa pozycja dla wszystkich chętnych poznania pewnego oryginalnego spojrzenia na Indie.

Postanowiłam w kolejnych notkach zamieszczać krótkie fragmenty z książki, opisujące ciekawe miejsca i opowieści autora.

Część 1. Zderzenie: Bombaj, W pociagu, Dekhi zrodzone w legendzie, Do granicy nepalskiej, Bajkowa stolica, Podróż w czasie.

Część 2. Pożegnanie Nepalu, Dardżiling-Kadżurao, Lahore-Rawalpindi, Dżajpur i z powrotem, Kalkuta, Orisa.

Część 3. Świete Puri, Do Madrasu i dalej, Pondichery, Na skraj kontynektu, Serendib, Kraina Gór.

Część 4. Kandy, Spotkanie z przeszłością, Kerala, Błękitne Wzgórza, Goa, Ostatnia wędrówka.

niedziela, 26 lipca 2009, pheobe6

Polecane wpisy

  • „Hotel Marigold” Deborah Moggach

    Czy w jesieni życia można zacząć wszystko od nowa? Odważyć się całkowicie zmienić sposób bycia? Czy warto? Na te poważne egzystencjalne pytania w lekki, zabawny

  • Shilip Somaya Gowda "Sekretna córka"

    W małej indyjskiej wiosce Kavita wydaje na świat córeczkę. Jednak w kulturze preferującej synów jedynym sposobem na uratowanie nowo narodzonej dziewczynki jest

  • Salman Rushdie "Joseph Anton. Autobiografia"

    14 lutego 1989 roku, w dzień świętego Walentego, do Salmana Rushdiego zadzwoniła dziennikarka BBC z wiadomością, że autor został "skazany na śmierć" p