Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
"Brzemię rzeczy utraconych" Kiran Desai

Emerytowany sędzia Patel nienawidzi Hindusów za to, że nie są Anglikami, i Anglików za to, że nimi są. Jedyną miłością jego życia jest pies Mutt. Służący sędziego nienawidzi go za brak splendoru, w którego blasku mógłby ogrzać swą starość. Kocha tylko swego jedynaka Bidźu. Bidźu wyjechał za namową ojca do Ameryki, gdzie rozpaczliwie stara się nie nienawidzić Amerykanów. Szesnastoletnia wnuczka sędziego Sai kocha swego korepetytora, Nepalczyka Gjana równie mocno, jak go nienawidzi.

Powieść Desai to nietypowe studium nienawiści, która przybiera rozmaite formy. Losy bohaterów splatają się z losami Indii, ich konflikty zadziwiająco przypominają sytuację w kraju, a słabostki obnażają wstydliwe oblicze wielokulturowego społeczeństwa. Przesądy bohaterów, absurdalne zachowania, uparte wyznawanie stereotypów budzą śmiech, ale nie sposób nie pokochać całym sercem tak barwnych postaci.

Brzemię rzeczy utraconych jest pełną nepalskich zapachów i hinduskich przypraw ciepłą opowieścią o historii zwykłego człowieka, która niepostrzeżenie przeradza się w historię całego narodu. O poszukiwaniu tożsamości i rozmaitych sposobach (nie)radzenia sobie z bagażem tradycji. Również o ludziach, którzy są emigrantami we własnym kraju.

Brzemię rzeczy utraconych

Kiran Desai jest cudowną pisarką. Ta książka spełnia nadzieje, jakie wzbudził jej debiut.

Salman Rushdie

Pełna głosów i brzemień, humoru i wściekłości. Ta książka cię chwyta i nie pozwala odejść przed końcem lektury.

The Washington Times

Interesująca lektura, nie tylko ze względu na umiejętnie przedstawiony świat, w którym żyją obok siebie różnorodni pod wzglęgem charakteru, osobowości i oczekiwań ludzie, ale także z powodu pięknie opowiedzianej historii poszczególnych jednostek. Książka opowiada o Hindusach, którzy z pokolenia na pokolenie skazani są na przegraną, o osobach, które tracą: miłość, przynależność kulturową, język, bliskich krewnych, życie, radość istnienia, a także samych siebie. Tracą i przegrywają, bo tak jest wokół, bo nikt ich nie nauczył inaczej. Akcja powieści toczy się w latach 80. XX wieku w Kalimpangu, małym miasteczku położonym w paśmie górskim Siwalik. Książka opowiada historię rodziny emerytowanego sędziego i jego sąsiadów, w kontekście działalności nepalskiego ruchu powstańczego Gorkha National Liberation Front.

Recenzja u Chiary76

Ciekawa recenzja książki

Opis wydawcy
Zdjęcie: ksiazki.wp.pl

środa, 10 listopada 2010, pheobe6

Polecane wpisy

  • „Hotel Marigold” Deborah Moggach

    Czy w jesieni życia można zacząć wszystko od nowa? Odważyć się całkowicie zmienić sposób bycia? Czy warto? Na te poważne egzystencjalne pytania w lekki, zabawny

  • Shilip Somaya Gowda "Sekretna córka"

    W małej indyjskiej wiosce Kavita wydaje na świat córeczkę. Jednak w kulturze preferującej synów jedynym sposobem na uratowanie nowo narodzonej dziewczynki jest

  • Salman Rushdie "Joseph Anton. Autobiografia"

    14 lutego 1989 roku, w dzień świętego Walentego, do Salmana Rushdiego zadzwoniła dziennikarka BBC z wiadomością, że autor został "skazany na śmierć" p

Komentarze
Gość: Bloo, *.solarme.pl
2010/11/10 16:56:36
Hej, jesteś może zainteresowana wymianą linków? Pomoże to nam obojgu w reklamie ;)
Byłbym bardzo wdzięczny.

tu moje GG - 5999657
tu strona - www.filmidlo.wordpress.com

pozdrawiam ;)
-
2010/11/10 21:43:25
Zadyma w dzikim sadzie wcale nie jest gorsza