Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
"Nieoswojona ziemia" Jhumpa Lahiri

Osiem opowiadań obyczajowych, rozgrywających się w środowisku Bengalczyków rzuconych na amerykańską ziemię. Autorka analizuje ludzkie emocje, życiowe wybory i skomplikowane międzypokoleniowe i międzyludzkie relacje.

W tytułowej Nieoswojonej ziemi Ruma zaprasza do siebie osamotnionego po śmierci matki ojca, obserwuje więź tworzącą się pomiędzy nim a wnukiem. Waha się pomiędzy poczuciem obowiązku a lękiem. Czy przyjąć go na stałe pod swój dach ryzykując, że jego ciągła obecność zdominuje jej życie? Okaże się, że ojciec ma własne plany... Samo dobro opowiada o utracie niewinności i życiu w poczuciu winy. Sudha czuje się odpowiedzialna za kłopoty młodszego brata, a jednocześnie próbuje ułożyć sobie życie. Kulminacja następuje, gdy Rahul przyjeżdża do niej w odwiedziny. Upija się i pozostawia jej dziecko samo w wannie... Trzy ostatnie opowiadania – tworzące elegię o życiu, miłości, śmierci i przeznaczeniu – wiąże para bohaterów: dziewczyna i chłopak. Hema kocha Kaushuka pierwszą dziecięcą miłością. On nie zwraca na nią uwagi. W końcu otwiera się przed nią, by jej powiedzieć, że jego matka umiera na raka. Drogi życiowe obojga się rozchodzą. Po latach Hema i Kaushik spotykają się przypadkowo w Rzymie i wdają się w romans. Niestety, los ludzki jest nieodgadniony, a szczęście – ulotne.


Niezwykły talent narracyjny Lahiri widać tu w całej książce. Cudowna książka. [Khaled Hasseini]

Czytanie jej opowieści to jak zapadanie w hipnotyczny sen, w którym kolory są wyraziste, zapach silniej odczuwalne, a czas porusza się wolniej, niż w prawdziwym życiu. [People]

Najlepsza, najpiękniejsza proza tej dekady.
[Financial Times]



Nieoswojona ziemia
Wyjął czajnik z jej rąk i nalał wody w zlewie. Powoli i ostrożnie, drobnymi kroczkami, wyszedł na dwór i wtedy po raz pierwszy od jego przyjazdu dostrzegła, że bardzo się postarzał. Stała przy oknie i patrzyła, jak ojciec z pochyloną głową i uniesionymi brwiami podlewa kwiaty. Słuchała odgłosu wody lejącej się na ziemię silnym, równym strumieniem.
Piekło i niebo
Wiedziała, że nie może zawłaszczyć Pranaba Kaku, ale próbowała zatrzymać go w rodzinie. Lecz co ważniejsze, on całkowicie się od niej uzależnił, bo była mu potrzebna bardziej niż kiedykolwiek ojcu przez cały okres ich małżeństwa. Wniósł w życie mamy pierwsze i – jak sądzę nieliczne chwile prawdziwego szczęścia. Chyba nawet moje narodziny nie dały jej tyle radości. Stanowiłam dowód jej małżeństwa z ojcem i ponosiłam konsekwencje wartości, w których ją wychowano. Ale Pranab Kaku był inny. Był jedyną, absolutnie nieoczekiwaną przyjemnością w jej życiu.
Wybór noclegu
Megan wpatrywała się niego, rękę wyciągnęła przed siebie, dłoń wcisnęła w jego pierś, jak gdyby teraz, kiedy już skończyli, chciała zapobiec temu, żeby jej nie przygniótł. On miał jednak nadzieję, że mu wybaczyła i przez chwilę tak trwali razem na wąskim łóżku w małej sali, a serce waliło mu szybko i gwałtownie, wyraźnie łopocząc o jej dłoń.
Samo dobro
Właśnie kiedy życie najwięcej od niej wymagało i najwięcej jej dawało, pewnej zimowej soboty po powrocie z zakupów znalazła wsuniętą przez szparę pod drzwiami kopertę z Ameryki adresowaną przez Rahula.
Niczyja sprawa
Deirdre odłożyła słuchawkę. Paul i Sang siedzieli dłuższą chwilę w milczeniu zasłuchani w ciszę. Oczyścił się przed Sang, a mimo to nie czuł ulgi ani satysfakcji. W końcu Sang też odłożyła słuchawkę, powoli wstała, ale nie odchodziła. Wyglądała, jak gdyby nadal się ukrywała, jak gdyby najmniejszy dźwięk lub gest miał zdradzić jej obecność.
Raz się żyje
Bałam się, że wyjdzie na jaw moja skryta miłość, o której miałam nadzieję, że się jakoś dowiesz. Udało ci się wymazać z mojego serca wszystkich innych chłopaków, w których kochałam się w szkole, dlatego zawsze chciałam tylko siedzieć w domu, żeby po południu albo wieczorem cię spotkać, niezależnie od tego, czy zechcesz spojrzeć na nie przy kolacji.
Koniec roku
Nigdy nie wróciliśmy do wydarzeń z Bożego Narodzenia. Uroczystość obserwowały wraz z moim ojcem Chitra, Rupa i Piu. Siedziały na składanych krzesłach rozstawionych na trawie, klaskały, kiedy wchodziłem na podium, pozowały ze mną do zdjęć w todze i birecie absolwenta. Dziewczynki odnosiły się do mnie grzecznie, szanowały mój dzień, ale zachowywaliśmy się, jak gdybyśmy nigdy wcześniej nie poznali. Wiedziałem, że nie zdradziły Chitrze ani ojcu, co powiedziałem i zrobiłem tamtego wieczoru. Miało to pozostać między nami, a swoim milczeniem jednocześnie chroniły mnie i karały. To wspomnienie stanowiło jedyna naszą więź, usuwając wszystko inne na bok.
Upragniony brzeg
Wróciła po rampie do samolotu, znalazła swoje miejsce. Zapięła pas. Prawa ręka wydawała jej się obca, bo zabrakło jej cichego brzdęknięcia, jakie usłyszałaby po zetknięciu ze sprzączką pasa. Na pewno dostanie co najmniej dziesięć takich na ślubie. Mimo to czuła się, jakby zostawiła część ciała. Przez całe dzieciństwo wysłuchiwała od mamy, że gubienie złota przynosi pecha.

Podobnie jak opowiadania w debiutanckiej książce Lahiri, tak i te zawarte w "Nieoswojonej ziemi" są niesamowicie sugestywne i niezwykłe w odbiorze. Ponownie mogłam wejść do świata bohaterów bez problemów z aklimatyzacją, dzięki pięknemu stylowi pisarki i wciągającym wydarzeniom, którym towarzyszy ogromna dawka emocji.

Notka wydawcy
Zdjęcie: czytam.com.pl

piątek, 03 grudnia 2010, pheobe6

Polecane wpisy

  • „Hotel Marigold” Deborah Moggach

    Czy w jesieni życia można zacząć wszystko od nowa? Odważyć się całkowicie zmienić sposób bycia? Czy warto? Na te poważne egzystencjalne pytania w lekki, zabawny

  • Shilip Somaya Gowda "Sekretna córka"

    W małej indyjskiej wiosce Kavita wydaje na świat córeczkę. Jednak w kulturze preferującej synów jedynym sposobem na uratowanie nowo narodzonej dziewczynki jest

  • Salman Rushdie "Joseph Anton. Autobiografia"

    14 lutego 1989 roku, w dzień świętego Walentego, do Salmana Rushdiego zadzwoniła dziennikarka BBC z wiadomością, że autor został "skazany na śmierć" p