Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
Singh is Kinng, czyli Król z przypadku

Produkcja: Vipul Amrutlal Shah
Reżyseria: Anees Bazmee
Scenariusz: Suresh Nair, Anees Bazmee
Muzyka: Pritam Chakraborty
Obsada: Akshay Kumar, Katrina Kaif, Om Puri, Sonu Sood, Kiron Kher, Javed Jaffery, Ranvir Shorey, Sudhanshu Pandey, Yashpal Sharma, Neha Dhupia

Singh is Kinng


Cała wspólnota sikhów z Pendżabu ma już dosyć wybryków młodego Happy'ego Singha (Akshay Kumar), który nie tylko jest pechowcem, ale z powodu swojej beztroski i wesołego charakteru jest powodem wiecznego utrapienia dla otoczenia. Starszyzna wioski postanawia pozbyć się Happy'ego. Wysyłają go do Australii z niemożliwą misją. Ma sprowadzić do domu Lucky'ego (Sonu Sood), który jako "Król podziemia" hańbi rodzinę i pozostałych sikhów swoją gangsterską działalnością. Happy razem z przyjacielem (Om Puri), zamiast do Australii, trafia do Egiptu, gdzie zakochuje się w Soni (Katrina Kaif) - pięknej pani kryminolog. Gdy wreszcie trafia do miejsca przeznaczenia, pechowym zbiegiem okoliczności zmuszony jest zastąpić kuzyna i stać się królem gangsterów.

Singh is Kinng

Singh is Kinng


Niesamowicie głupkowata komedia, pełna absurdalnych zachowań, sytuacji, postaci, dialogów, a mimo to podobała mi się i całkiem nieźle się bawiła oglądając szeroki uśmiech i potknięcia Happy'ego. Podobnego typu komedie amerykańskie wywołują u mnie odrazę i szkoda mi czasu, żeby je oglądać. Inaczej jest w przypadku produkcji indyjskich. Mają one w sobie swój specyficzny urok, który na mnie działa. To, co w obrazach z Zachodu mnie szczególnie drażni, czyli gagi oparte na prymitywnym humorze, nadekspresyjne miny i gesty oraz niezrozumiałe i nieuzasadnione zmiany w zachowaniu i charakterze złych bohaterów, w wersji bollywoodzkiej wywołuje na mojej twarzy szeroki uśmiech. Wszystko to przedstawione jest w taki sposób - z prostotą i pewnością, że się spodoba - że musi być pozytywnie odbierane przez widza, który szuka w filmie rozrywki, śmiechu i dobrej zabawy. Wiem, że film ten może się nie podobać, bo sama słyszałam i czytałam niepochlebne opinie na jego temat. Włączyłam go z zamiarem przekonania się co w nim jest takiego złego, a tymczasem miło mnie zaskoczył. Pewnie nie obejrzę go drugi raz, ale za to nie zaliczę go do najgorszych produkcji z Bollywood.

Szczególnie bawił mnie widok Akshaya Kumara, tego pechowca o dobrym sercu, którego widziałam do tej pory w kiepskich rolach. Nie sądziłam, że "Singh is Kinng" odmieni moje negatywne zdanie o tym aktorze, który do tej pory źle mi się kojarzył. Podobnie było z Katriną Kaif - ta aktorka niesamowicie mnie drażniła, a tymczasem w tym filmie wydała mi się przyjemna w odbiorze.

Opis dystrybutora, zdjęcia: bollywoodlaughs, otofotki.pl

środa, 02 listopada 2011, pheobe6

Polecane wpisy

  • Dilwale, czyli O wielkim sercu

    Produkcja: RedChillies Entertainment Reżyseria: Rohit Shetty Scenariusz: Yunus Sajawal Muzyka: AmarMohile Obsada: Shah Rukh Khan, Kajol, Varun Dhawan, Kriti San

  • Kites, czyli Latawce

    Produkcja: Rakesh Roshan Reżyseria: Anurag Basu Scenariusz: Anurag Basu, Robin Bhratt Muzyka: Rajesh ROshan Obsada: Hrithik Roshan, Barbara Mori, Kangana Ranaul

  • Thoda Pyaar Thoda Magic, czyli Odrobina Miłości Odrobina Magii

    Produkcja: Aditya Chopra, Kunal Kohli, Vicky Bahri, Vivek Bhatnagar, MituBhowmick Lange Reżyseria: Kunal Kohli Scenariusz: Kunal Kohli Muzyka: Shankar- Eshaan -

Komentarze
2011/11/07 15:31:53
Jak miło przeczytać, że jednak są osoby, którym podoba się ten film i mało tego, też zaczynają czuć po nim sympatię do Katriny czy Akshaya. Ja nawet myślę, że chętnie obejrzałam Singh Is Kinng jeszcze raz, bo to naprawdę bardzo przyjemna rozrywka była. :)

Pozdrawiam
-
2011/11/07 22:23:09
Wiesz, sama jestem zaskoczona, że ten film mi się spodobał, ale tak właśnie było. Akurat czegoś takiego potrzebowałam w tamtym momencie. Może innego dnia i w innych okolicznościach byłoby inaczej, ale cieszę się, że kolejny film z Bollywood dostarczył mi miłych wrażeń.