Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
Blog > Komentarze do wpisu
Pokiri, czyli Wojownik

Produkcja: Puri Jagannath
Reżyseria:  Puri Jagannath
Scenariusz:  Puri Jagannath
Muzyka: Mani Sharma
Obsada: Mahesh Babu, Ileana, Prakash Raj, Sayaji Shinde, Ashish Vidyarthi, Nassar, Ali, Brahmanandam

Pandu (Mahesh Babu)to bezwzględny gangster, człowiek który nie wie czym jest lojalność. Dwa, będące w stanie wojny gangi zazdroszczą mu jego siły, choć z przerażeniem, podziwiają nonszalancję, z jaką stosuje przemoc. Na przemian korzystają z usług najemnego wojownika. Pandu zdaje się uosabiać człowieka torującego sobie drogę przez życie pięściami, w jego życiu nie ma miejsca na miłość i ciepłe uczucia. Spotkanie z uroczą Sruthi (Ileana)  sprawia, że jego serce, ukryte pod grubą skorupą lodu, zaczyna po woli odtajać. Sruthi z kolei, to dziewczyna o delikatnym usposobieniu, która po śmierci ojca, pracując pomaga matce w utrzymaniu domu i wychowaniu młodszego brata. Marzy o spokojnej przyszłości u boku wykształconego, pełnego ogłady męża. Los chwyta ją jednak w pułapkę, zmuszając Pandu, aby pokazał dziewczynie swoje krwawe oblicze. Młody wojownik zmuszony jest walczyć z królem miejscowej mafii - Ali Bhai (Prakash Raj), przed którym nie chce pochylić czoła. Wojna, jaka wywiązuje się między stronami zaciera granicę dobra i zła, zmienia oblicza uwikłanych w nią ludzi. Kogo uczyni z Pandu - najemnego wojownika?

Aaaaaa... nigdy więcej! Przenigdy! Nigdy więcej, przenigdy nie obejrzę tego filmu. Wiele się po nim spodziewałam i niestety okropnie się zawiodłam. Spodziewałam się dobrego filmu akcji, a w to miejsce dostałam: 
- absurdalne sytuacje,
- zlepek wątków i naciaganych sytuacji,
- ogromną liczbę śmiesznych bójek, strzelanin, mordów,
- przeświadczenie, że bicie ludzi po twarzy jest receptą na wszystko,
- dialogi na żenującym poziomie, 
- przerysowane postaci,
- niedorzeczne zachowania bohaterów,
- wątek miłosny całkowicie niepasujących do siebie osób (nic mi nie dało podstaw, żeby uwierzyć w prawdziwość uczucia).

Po obejrzeniu kilku pierwszych scen, miałam jeszcze nadzieję, że film będzie udany, jednak po 30 minutach miałam już tylko złe przeczucia, które niestety się sprawdziły. Straszna to była dla mnie męczarnia. Czekałam tylko na przerywniki w postaci piosenek, które stanowiły dla mnie ciekawą rozrywkę. Okazały się miłe dla ucha i oka, mimo, że całkowicie nie wpasowały się do opowiadanej historii. Najbardziej spodobały mi się: "Chalega Chalega", "Gala Gala Paarutrunna" i "Chudadantunna". Może i "Pokiri" jest najbardziej kasowym filmem w historii Tollywood, ale mnie nie porwał.

Muszę jednak przyznać, że pojawienie się oficera Policji Republiki Indii z oddziału 57 o odznace numer 32567, Khrishny Manohara, zrekompensowało mi w pewnym stopniu cały wysiłek, jaki włożyłam w to, by nie wyłączyć filmu przed napisami końcowymi. Tego się absolutnie nie spodziewałam!


Opis dystrybutora. 

Zdjęcia: www.bollywood.pl, 

wtorek, 09 kwietnia 2013, pheobe6

Polecane wpisy

  • Athadu, czyli Poszukiwany

    Produkcja: D. Kishore, M.R. Rammohan Reżyseria: Trivikram Srinivas Scenariusz: Trivikram Srinivas Muzyka: Mani Sharma Choreografia: Brinda, Vaibhavi Merchant, R

  • Pournami

    Produkcja: M.S Raju Reżyseria: Prabhu Deva Scenariusz: M.S Raju Muzyka: Devi Sri Prasad Obsada: Prabhas, Trisha Krishnan, Charmme Kaur (Charmy), Rahul Dev, Muke

  • Andhrudu, czyli zabójcza miłość

    Surendra (Gopichand) to uczciwy, bezkompromisowy i gotowy do poświęceń policjant. Ojciec Surendry jest nauczycielem muzyki córki komisarza policji (Pawan Malhot

Komentarze
2013/04/09 22:12:57
Już nie jest najbardziej kasowy. Nawet chyba dla samego Mahesha nie.
-
2013/04/13 22:34:23
A ja bardzo lubię Pokiri, chociaż nie jest to mój ukochany fillm z Maheshem.