Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
sobota, 27 stycznia 2007
"Powrót do Indii" E.M. Forster
Niesamowita książka! Forster w wspaniały sposób ukazuje relacje pomiędzy Hindusami a Anglikami w czasie istnienia Indii Brytyjskich.

To niewiarygodne do czego może doprowadzić zetknięcie się dwóch różnych kultur. Autor prezentuje w jaki sposób pomiędzy współistniejącymi społecznościami rodzi się niechęć, a nawet nienawiść podsycana uprzedzeniami i nieporozumieniami, wynikającymi ze zderzenia przeciwności.

Z powieści wyłania się piękny obraz Indii. Pisarz przedstawia kilka spośród licznych świąt hinduskich, oddając atmosferę wydarzeń.

Poza analizami zachowań i sposobów postępowania ludzi skazanych na przebywanie w jednym miejscu i próbujących egzystować wspólnie, Forster umieścił wiele ciekawych, poruszających i mocno oddziałujących na odczucia opisów indyjskiej przyrody.

Niebo po lewej przybrało agresywnie pomarańczową barwę. Kolor pulsował i piął się ku górze za deseniem drzew, zyskiwał na intensywności, był coraz jaskrawszy, niewiarygodnie jaskrawy, przefiltrowany z zewnątrz na tle kuli powietrza. Kobiety oczekiwały cudu. Ale w szczytowym momencie, kiedy noc powinna była umrzeć, a dzień ożyć, nic się nie stało. Zupełnie jakby cnota poniosła porażkę u niebiańskiego źródła. Barwy na wschodzie zbladły, wzgórza zdawały się ciemniejsze, choć w rzeczywistości były jaśniej oświetlone, wraz z porannym wiatrem przyszło gorzkie rozczarowanie. Czemuż to, gdy łożnica jest przygotowana, nie wszedł do niej oblubieniec przy dźwiękach trąb i piszczałek, jak oczekują tego ludzie? Słońce wstało bez cienia splendoru. Widać je teraz było, jak wlecze się żółtawe poza drzewami lub na tle bezbarwnego nieba, dotykając postaci już zajętych pracą na polu.

Z okładki:

Właściwie nic się nie stało. Po prostu dwie Angielki, korzystając z ostatnich słonecznych dni przed porą monsunową, postanawiają w towarzystwie swych hinduskich przyjaciół zwiedzić jedyną atrakcję hinduskiego miasteczka Czandrapur – Groty Marabarskie. W czasie tej podmiejskiej wycieczki ma miejsce pewien, drobny właściwie, incydent. Okazuje się on kamykiem, który porusza potężną lawinę nienawiści, uprzedzeń rasowych i ksenofobii, odsłaniając przepaść dzielącą świat Hindusów a świat Brytyjczyków, świat Wschodu od świata Zachodu. „Powrót do Indii” jest zarazem dla bohaterów powieści podróżą w głąb ku poznaniu samych siebie, bowiem nieistotne z pozoru wydarzenie zmieni ich losy na zawsze...
"Bóg Rzeczy Małych" Arundhati Roy

Arundhati Roy, z wykształcenia architekt, autorka dwóch scenariuszy filmowych, pisząca po angielsku Hinduska, z New Delhi swoją pierwszą powieścią „Bóg Rzeczy Małych” zaskoczyła krytyków i czytelników na całym świecie.

Jest to książka niezwykła, odznaczająca się kunsztowną narracją, napisana znakomitym językiem, głęboko poruszająca. Książka o miłości i śmierci, szaleństwie i nadziei, radości i utraconym dzieciństwie, docierająca do najgłębszych pokładów psychiki, odkrywająca najbardziej intymne przeżycia.

Arundhati Roy wykazała niezwykłą odwagę w pokonywaniu obyczajowych i społecznych tabu, w demaskowaniu świata pozornych wartości.

Jeszcze jeden obraz Indii – bardzo daleki od stereotypów, bardzo prawdziwy i piękny.



Jest to książka wyjątkowa, niekiedy jawi się, niczym prawdziwe arcydzieło, innym razem przerażająca w swej prawdziwości.

Nie jestem w stanie w kilku zdaniach wyjaśnić, o czym opowiada Arundhati Roy. Mogę jedynie przybliżyć tematykę tej powieści. To opowieść o kruchości dzieciństwa oraz o dramatach ludzi dorosłych. Losy bohaterów ukazane zostały z perspektywy Esthy i Rahel, dzieci nierozumiejących świata dorosłych, świata uzależnionego od Historii, która wyznacza drogę Ammu, Weluthy, Chacko, Margaret Koćammy, Baby Koćammy.

Bóg Rzeczy Małych opiekuje się codziennymi sprawami, które na pierwszy rzut oka nie są ważne, ale tak naprawdę to one kształtują nasze życie. Bóg Rzeczy Małych według autorki nie jest dobrym duszkiem, ale ma pokrętną naturę, czasem zgryźliwy, czasem przychylny. Dokładnie jak życie...

Książka opowiada o wszystkich rodzajach miłości:
braterskiej i matczynej,
tej między dwojgiem ludzi i tej do samego siebie,
trudnej i łatwej,

możliwej i zakazanej.

Cytaty:

Kiedy kogoś zranisz, zaczyna cię mniej kochać. Taki skutek mają nieostrożne słowa. Ludzie zaczynają cię mniej kochać.

W naturze ludzkiej wszystko jest możliwe. Miłość. Szaleństwo. Nadzieja. Bezgraniczna Radość.

O pewnych rzeczach można zapomnieć, a o pewnych nie można – stoją na zakurzonych półkach jak wypchane ptaszyska o złowrogich , patrzących z ukosa oczach.

Atmosfera była gęsta od myśli i rzeczy do powiedzenia. Ale w takich momentach mówi się tylko Małe Rzeczy. Duże Rzeczy są schowane w środku, nie wypowiedziane.

Pewnych rzeczy nie można zrobić – na przykład napisać listu do części siebie samej. Do swoich stóp lub włosów. Lub serca.

Trzeba pamiętać, że już sam fakt możliwości wyboru jest wielkim przywilejem.

Wszystko się może zmienić w jeden dzień.

Zostawił po sobie dziurę we wszechświecie, przez którą jak płynna smoła wlewała się ciemność.

Mieszając dżem, Esta pomyślał sobie Dwie Myśli, które to Dwie Myśli przedstawiały się następująco:


a) Każdemu może się wszystko przydarzyć
Oraz
b) Najlepiej jest być na to przygotowanym.

Ponieważ prawda jest taka, że liczy się tylko to, co się liczy. Prosta, bezkompromisowa mądrość dzieci.

Tajemnica Wielkich Opowieści polega na braku tajemnic. Wielkie Opowieści to te, które już słyszałeś i chcesz usłyszeć ponownie. Te, do których możesz zawitać w dowolnym momencie i czuć się w nich swojsko. Nie zwodzą dreszczykami i karkołomnymi zakończeniami. Nie zaskakują nieprzewidzianym. Są równie znajome jak dom, w którym mieszkasz. Albo zapach skóry kochanka. Wiesz, jak się zakończą, lecz słuchasz tak jakbyś nie wiedział. Tak samo jak wiesz, że kiedyś umrzesz, lecz żyjesz tak, jakbyś miał żyć wiecznie. W Wielkich Opowieściach wiadomo, kto przeżyje, kto umrze, kto znajdzie miłość, kto nie znajdzie. A jednak chcesz dowiedzie się jeszcze raz.

Wyobrażali sobie niewyobrażalne i uczynili możliwym niemożliwe.

To straszna rzecz odebrać komuś życie. Najgorsza jaką można zrobić. Nawet Bóg tego nie wybacza.

Kto to był?
Kto to mógł być?
Bóg Utraconego.
Bóg Rzeczy Małych.
Bóg Gęsiej Skórki i Nagłych Uśmiechów.
Mógł zrobić tylko jedną rzecz na raz.

Kiedy jej dotykał, nie mógł do niej mówić, kiedy ją kochał, nie mógł od niej odejść, kiedy mówił, nie mógł słuchać, kiedy walczył, nie mógł wygrać.

Zdjęcie: www.merlin.pl



"Majtreji" Mircea Eliade
Światowej sławy filozof rumuński Mircea Eliade, badacz mitu i symbolizmu, autor rozpraw i esejów z dzidziny religioznawstwa i indologii, ma również bogaty dorobek powieściopisarski. "Majtreji", napisana w 1933 roku, zajmuje poczesne miejsce wśród powieści o tematyce orientalnej: historia miłości Bengalki i Europejczyka, zawiera wiele wątków autobiograficznych.



Skusiłam się na przeczytanie "Majtreji" Eliadego pod wpywem wielkich zachwytów nad nią na forum bollywood.pl! Nie żałuję ani jednej minuty, które poświęciłam na zapoznanie się z tą lekturą! Została napisana wspaniałym językiem, dzięki czemu prawie się płynie po kolejnych stronach książki.

Jestem pod ogromnym wrażeniem! CUDO!!! Poruszająca historia! Czytałam ją z zapartym tchem! Po prostu ją "pochłonełam"! Miałam przy tym wrażenie, że jestem w centrum wydarzeń, jakbym była z Allanem w Indiach i przyglądała się wszystkiemu z niewielkiej odlległości! Nie potrafię nawet jej streścić w kilku zdaniach, należy ją po prostu samemu przeczytać!


POLECAM JĄ WSZYSTKIM! NAPRAWDĘ WARTO!

Ciekawa recenzja Olga (Bozena) pt. Girlanda z jaśminu a życie, jako przygoda intelektualna


Zdjęcie: www.nacjonalista.pl

"Żonglerka tygrysami" Neil Kelly
Jestem świeżo po lekturze książki "Żonglerka tygrysami". Jestem pod wrażeniem! Podziwiam autora, że był w stanie wszystko przetrzymać! Co innego pojechać do Indii na wakacje, a co innego tam żyć, mieszkać i pracować! W trakcie czytania miałam wrażenie, że Indie to jeden wielki chaos! Nic tam nie działa jak należy, ale chyba właśnie w tym tkwi cały urok tego kraju!

Najbardziej spodobało mi się kwestia:
"- Już nie są popsute?[...]
- Nie były popsute, tylko były w naprawie."


Rzeczywiście Indie mogą nauczyć bardziej optymistycznej interpretacji prawdy!
Za to jestem im wdzięczna!

Po latach pracy w agencjach reklamowych na całym świecie Neil Kelly sądził, że widział już wszystko - dopóki nie przyjechał do Indii. Tam jego pomysł na życie został poddany ciężkiej próbie.

Indie były dla mnie doznaniem ostatecznym; Krainą Czarów, która wykraczała nawet poza granice olśniewającej wyobraźni Lewisa Carrolla (...). Nie mógłbym napisać tej książki o żadnym innym kraju ani, jak podejrzewam, o żadnym innym zawodzie - dzieli się ze swoimi czytelnikami, zachęcając ich do poznania jego wielkiej życiowej przygody.



Kilka cytatów z książki:

[...] miałem okazję obejrzeć część stolicy zbudowaną w czasach brytyjskich, elegancką sieć ulic zaprojektowaną przez Lutyensa. Szerokie, wysadzane drzewami aleje z przestronnymi, stylowymi białymi bungalowami kontrastowały, wręcz kłóciły się z natłokiem trąbiących, dymiących ciężarówek, autobusów i motorowerowych riksz. Jeszcze bardziej nie na miejscu były włóczące się święte, acz zmizerowane krowy, które pasły się na pasie szybkiego ruchu. Na skuterach i motorowerach jechały całe rodziny: mama, tata i dziecko upchnięci na siodełku, z niemowlęciem ułożonym na kierownicy, niby w amatorskim popisie cyrkowym. Pośród całego tego ruchu, często pod prąd, chybotliwie przemieszczały się riksze rowerowe, wioząc dwoje, a czasami troje ludzi. Autobusy przewoziły ich setki; zardzewiałe puszko pełne upieczonych istot, wystawiających ręce przez okna dla zasygnalizowania każdego skrętu.

Indie są niczym wielka klepsydra wypełniona przesypującymi się ludźmi, którzy nie przywiązują wagi do dokładnych, chronologicznych mierników czasu, takich jak sekundy czy minuty. Mimo szerokości kraju, Indie mają tylko jedną strefę czasową i na dodatek jest ona przesunięta o pół godziny w stosunku do pozostałych stref czasowych świata.

Jedynym prawem w tej Pierwszej Wielkiej Wojnie Ruchu Drogowego przestrzeganym zgodnie przez wszystkich była zasada, że mniejsze pojazdy, o ile nie chcą stać się jeszcze mniejsze, muszą ustąpić pierwszeństwa przejazdu pojazdom większym. Gdy w szranki stawały dwa pojazdy o podobnym rozmiarze, sprawa rozstrzygała się w zależności od tego, komu prędzej puściły nerwy i kto potrafi dłużej i głośniej trąbić. Klakson był zdecydowanie najpotężniejszą bronią kierowcy, a sztuka utrzymania się przy życiu na indyjskich drogach polega na tym, żeby zapomnieć o wszystkich, którzy pozostali z tyłu, i trąbić na wszystkich, którzy są z przodu. W końcu lusterko wsteczne było zainstalowane po to, żeby zawiesić na nim jakąś puchatą ozdobę albo żeby sprawdzić, czy kierowcy nie zmierzwiła się fryzura, nie starł makijaż albo może nie stracił głowy. W tej filozofii było coś wzniośle egzystencjalnego: trąbię, więc jestem. A im większy pojazd, tym donośniejszy klakson i tym większa racja bytu. Ciężarówki i autobusy wydawały dźwięki jak oszalałe słonie, a drugi koniec tej benzynowej falangi stanowiły riksze motorowe i skutery, piszczące jak przerażone myszy. Zupełnie inaczej niż na Zachodzie – tylko spróbujcie w Stanach na kogoś natrąbić, a możecie oberwać – tutaj nikt się nie obrażał, gdy na niego trąbiono. Każdy usiłował dać dowód swojego istnienia. Ciężarówki nawet domagały się tego – z tyłu miały umieszczone napisy: PROSZĘ TRĄBIĆ.

Tak, więc po kilku tygodniach spędzonych w Indiach wiedziałem tyle: nikt nie jest bezpieczny na drogach, zaś każdy rozsądny kierowca kupuje klakson z samochodem, a nie odwrotnie.

Gdy w jakiejś rodzinie ktoś umierał trawiony chorobą, ocierało się chorego szmatką i kładło ją na drodze. Jeśli ktoś na nią najechał, przejmował chorobę, a cierpiąca osoba wracała do zdrowia.

W Delhi jest pewna liczba samoobsługowych sklepów spożywczych w zachodnim stylu i na pierwszy rzut oka wyglądają porządnie – mają półki i kasy. Gdy się im jednak przyjrzeć dokładniej, artykułów wystawionych tam na sprzedaż można by się raczej spodziewać w rosyjskim 7-Eleven: te niezliczone paczki z tajemniczym, brązowym czymś i stosy spłowiałych konserw. I jeśli nawet znajdziecie to, czego szukacie, nie ma żadnej gwarancji, że uda wam się dobrać do zawartości opakowania, nie łamiąc przy tym paznokcia, zęba albo nie tłukąc okna. W Indiach można znaleźć puszkę, której nawet Pandora nie dałaby rady otworzyć, albo butelkę wody ze słynnym plastikowym korkiem, któremy się wydaje, że jest Ekskaliburem. Właściwie nagłówek podsumowujący mój pobyt w Indiach mógłby brzmieć: MOJA WALKA Z BUTELKOWANĄ WODĄ. Opakowania indyjskie to wyzwanie nad wyzwania; starcie inteligencji, sprytu i siły z materią. Co więcej, jeżeli dołączona jest jakaś instrukcja obsługi, nie należy traktować jej zbyt poważnie. Dodaje się je po to, żeby podrażniały pracujący gorączkowo umysł. POCIĄGNIJ ZA KAŃCÓWKĘ – a tu pozostaje wam w ręce. ROZRYWAJ TUTAJ – możecie być pewni, że opakowanie rozedrze się w zupełnie innym miejscu. PRZEBIĆ OTWÓR – aby tego dokonać, potrzebny wam będzie zestaw narzędzi albo dynamit. W CELU OTWARCIA PRZEKRĘCIĆ – twarz wam poczerwienieje przy kolejnym, nie dającym nadziei wysiłku. Są to chyba pierwsze na świecie towary konsumpcyjne, które nie chcą być skonsumowane.

Informowano mnie, a ponadto codziennie czytałem o tym w gazetach, ze podczas trwającego wiecznie lata zawsze występują kłopoty z dopływem wody. Kiedy woda już płynęła z kranu, aż nieprzyjemnie kipiała od wirusów, pierwotniaków, bakterii, fluorku i wapna. Pod jej wpływem szczoteczki do zębów szybko nadawały się do wyrzucenia, a ludziom wypadały włosy. Owa ciężka woda podobno miała również taką właściwość, że w wyniku jednego prania mogła zamienić białą koszulę w szarą szmatę. Żeby nieco te ciecz odkazić i potencjalnie uzdatnić do picia, ludzie przekształcali kuchnie w małe laboratoria. Ci współcześni alchemicy bezskutecznie gotowali, odcedzali i filtrowali nieczystości, w desperackim wysiłku otrzymania podstawowej, naturalnej substancji.

Słyszałem, że Bardzo, Bardzo Ważni niekiedy wykorzystują krajowe linie lotnicze, jakby samoloty były ich prywatną własnością. Opóźniają starty, żeby dopasować je do własnych potrzeb, zmuszają innych pasażerów, by ustąpili swoich miejsc, a nawet czasami zmieniają trasę przelotu tak, żeby zgadzała się z ich planem podróży.

Wystarczy nauczyć się języka i wszyscy stają się twymi przyjaciółmi, a obcy kraj drugim domem.

Bombaj zapewnia nocnym markom dość smakowite kąski, niektóre bardzo rozwiązłe. Bangalur słynie z pubów, Kalkuta z kawiarni. W tych i innych miastach Indii ludzie korzystają z życia nocnego, ale w Delhi zdają się go lękać. Z nadejściem zmierzchu miasto poddaje się dobrowolnej godzinie policyjnej. Gdy ostatni autobus zjedzie do zajezdni już o dwudziestej drugiej, ulice stają się niepokojąco opustoszałe, szczególnie w Nowym Delhi. Jedynymi, z rzadka spotykanymi przechodniami są ci, którzy muszą przemieścić się dokądś pieszo, lub strażnicy. Nawet samochody znikają, jakby były wynajęte tylko na czas dnia. Nieliczne, które się pojawiają, przemykają z miejsca na miejsce, jak w poufnej misji.

Indyjskie fajerwerki są w zasadzie prawdziwą amunicją. Za kilka rupii można kupić bombę, pocisk do moździerza, granat, kolekcję materiałów wybuchowych albo miniaturową rakiete SCUD. Fajerwerki na ogół kupuje się i odpala podczas Diwali – kolorowego i hałaśliwego święta upamiętniającego powrót Ramy z wygnania – jednakże odgłosy dalekich wystrzałów przeszywają noc o każdej porze roku.

Później dowiedziałem się, że jest ich ponad trzysta milionów – to największa populacja krów na świecie i, smutnym trafem, liczba odpowiadająca rzeszy osób, które wciąż żyją poniżej granicy ubóstwa. Znów wytworzyła się metafora, ponieważ stosunek liczby krów do tygrysów jest mniej więcej taki sam, jak stosunek bezsilnych biedaków do wszechmocnych bogaczy.

Zdjęcie: www.moje-indie.com.pl

piątek, 26 stycznia 2007
Bollywood - kraina marzeń
Ktoś kiedyś powiedział, że każdy poszukuje w filmach tego, czego nie ma na co dzień. Uważam, że miał rację. Filmy z Bollywood dostarczają czystych emocji w takiej dawce, jakiej nie sposób spotkać w prawdziwym świecie. Trzy godziny filmu pozwalają przeżyć historię, historię życia, która mogłaby przytrafić się każdemu. Pozwalają przeżyć to, o czym się marzy i śni. To naprawdę przyciąga. Dają możliwość snucia refleksji nad sprawami tak bardzo ludzkimi, że często o nich zapominamy. Filmy te uczą nas uśmiechu, płaczu, wyrażania swoich uczuć a niekiedy nawet samego siebie. Każdy film sprawia, że odrywamy się od często monotonnej i nudnej rzeczywistości i przenosimy się w świat wypełniony muzyką, tańcem, kolorami, radością i szczęściem. Żadne inne filmy nie są w stanie dostarczyć tylu wrażeń naraz. Dlatego pozwólmy, aby Bollywood wypełniał każdy moment i stawajmy się dzięki niemu lepszymi! Bo kto wie? Jutro może nie nadejść!
Święta i specjalne wydarzenia

Ramanawami – obchodzone we wszystkich hinduistycznych świątyniach dla upamiętnienia narodzin Ramy. W tygodniu poprzedzającym święto czyta się i kontempluje wersety z Ramajany.

Rath – Jatra – inaczej Święto Powozów, podczas tego święta wspaniały  wóz wielkiej hinduskiej świątyni Dżagannath odbywa majestatyczną podróż, wyruszając z Puri w Orisie. Podobne, choć zdecydowanie mniej pompatyczne uroczystości, odbywają się w innych miejscowościach zwłaszcza w tych położonych na drawidyjskim południu. Dżagannath to jedno z wcieleń Kriszny, a procesja z Puri upamiętnia jego podróż do Mathary na trwające 7 dni odwiedziny u ciotki. Uczestnicy parady niosą również wizerunki brata (Balrama) i siostry (Subhadra) Kriszny.

Naag Panćami – hinduskie święto poświęcone wężowi Ananta, na którego krętym tułowiu, pomiędzy światami, spoczywał sam Wisznu. Wizerunkom węży składane są drobne ofiary. Hindusi uważają, że węże mają moc panowania nad deszczami monsunowymi, pomagają również w odstraszaniu diabła od ludzkich domów.

Rakśa Bandhan (Narial Purnima) – przy pełni księżyca dziewczęta przygotowują amulety, tak zwane rakhis i zakładają je swoim braciom na nadgarstki. Talizmany te mają chronić ich przed złem, które może spotkać ich w nadchodzącym roku. Mężczyźni odwdzięczają się drobnymi upominkami. Niektórzy właśnie w tym dniu czczą Warunę, wedyjskie bóstwo morza.

Dzień Niepodległości – 15 sierpnia odbywają się uroczystości upamiętniające uzyskane w 1947 roku przez Indie niepodległości. W tym dniu prezydent wygłasza orędzie do narodu z wałów Czerwonego Fortu w Delhi.
 

Ganeś Ćaturthi – najważniejszą jego postacią jest Ganeś. Obchody miejsce w całych Indiach, ale szczególnie uroczysty charakter przybierają w Maharastrze. Dosłownie w każdej tutejszej wiosce wznoszone są niewielkie kapliczki, w których montuje się glinianą figurkę Ganeśa. Przez cały czas eksplodują petardy, a każda rodzina kest wręcz zobligowana do kupienia małego, glinianego posążka głównego bohatera tych uroczystości. Później należy przynieść go do domu, a następnie przez ściśle określony okres oddawać mu cześć. Potem figurka zostaje uroczyście zatopiona w rzecze, morzu czy innym zbiorniku. Święto ku jego czci jest uznawane za najbardziej pomyślny dzień w roku. W tym dniu nie należy patrzeć na księżyc, gdyż rzekomo przynosi to nieszczęście.

Dżannaśtami – rocznica urodzin Kriszny, obchodzona z pełną radością i żywiołowością, które doskonale harmonizują z figlarnym temperamentem tego boga. Jest to święto ogólnonarodowe, jednak największe uroczystości odbywają się w Agrze, Mumbaju i Mathurze (gdzie urodził się Kriszna). Osoby, które uczestniczą w obchodach, powinny zachowywać ścisły post, aż do północy.

Śrawan Punrima – w tym postnym dniu reprezentujący wyższe kasty społeczne Hindusi wymieniają na nową świętą nić, którą zawsze noszą przewiązaną przez lewe ramię.
 

Dussehra - najpopularniejsze w Indiach święto, trwa przez 10 dni i rozpoczyna się pierwszego dnia Aswiny (IX-X), upamiętniając zwycięstwo Durgi nad Mahiśasurą - demonem z głową byka. W wielu miejscach kulminacyjnym momentem obchodów jest spalenie ogromnych wizerunków króla diabłów - Raweny i jego współtowarzyszy, symbolizujące zwycięstwo dobra w walce ze złem. W Delhi święto to jest znane jako Ram Lila (historia życia Ramy), a w trakcie uroczystości palone są liczne ogniska i ponownie odczytywane wersety z Ramajany. Z kolei w Majsurze i Ahmamabadzie odbywają się wielotysięczne procesje wiernych. W Bengalu Zachodnim świeto to znane jest jako Durga Pudża, natomiast w Gudżaracie jako Nawratn (święto 9 nocy).

Gandhi Dżajanti - święto obchodzone 2 X na pamiątkę urodzin Gandhiego. W Radź Ghat w Delhi, gdzie odbyła się kremacja zwłok przywódcy, mają miejsce uroczyste modły.


Diwali (Deepawali) - najweselsze świeto w hinduskim kalendrzu obchodzone w 15-tym dniu kartiki. Nocą zapalane są setki lampek oliwnych mających symbolicznie wskazywać powracającemu z wygnania Ramie drogę do domu. Czci się również Lakśmi (zwłaszcza w Mumbaju) i Kali (w Kalkucie).
Diwali zwane jest Świętem Słodyczy, a zwyczaj wzajemnego wręczania sobie cukierków wrósł w tradycyjne obchody w takim stopniu, jak zapalanie lampek oliwnych i puszczanie petard.
Uroczystości trwają 5 dni.

      Pierwszego dnia należy gruntownie wysprzątać swoje domostwa, a drzwi wejściowe przyozdobić skomplikowanymi wzorami (rangoli).

    Drugi dzień jest poświęcony zwycięstwu Kriszny nad legendarnym tyranem Narakasurą. Na południu przed wschodem słońca należy wykąpać się w oliwie, a następnie przywdziać nowe szaty.

       Na trzeci dzień oddaje się cześć bóstwu fortuny – Lakśami.

     Dzień czwarty upamiętnia wizytę przyjaznego demona – Bali, którego Wisznu mianował swoim następcą.

      Wreszcie w ostatnim dniu uroczystości mężczyźni udają się w odwiedziny do swoich sióstr, by te nałożyły im na głowę tikę.

Gowardhana Pudża – tradycyjna hinduska uroczystość na cześć świętych krów.

Dzień Republiki – 26 I obchodzi się rocznicę ogłoszenia Indii republiką (1950r.). w stolicach wszystkich stanów odbywają się uroczystości, z których najokazalsza jest barwna parada wojskowa w Delhi.

Pongal – tamilskie święto wyznaczające koniec okresów żniw (1. połowa I), do zwyczajowych czynności, które przeprowadza się w trakcie trwających cztery dni uroczystości, należy gotowanie garnka pongalu (ryż, cukier, dhalu i mleko) – napoju będącego symbolem dobrobytu i dostatku. W trzecim dniu obchodów należy dokładnie wymyć bydło, udekorować, a na samym końcu napoić pongalem. W Andha Pradeśu święto znane jest pod nazwą Makar Sankranti.

Wasant Panćami – osoby, które piątego dnia Magdhy (I-II) obchodzą to wiosenne hinduskie święto, przywdziewają żółte stroje. W niektórych miejscach na przykład w Bengalu Zachodnim, oddaje się cześć Saraswati – bogini nauki. Przed posągiem bóstwa, w nadziei na uzyskanie jego błogosławieństwa składane są książki, instrumenty muzyczne i inne przedmioty związane z nauką i sztuką.

Holi – tradycyjne i bardzo malownicze hinduskie święto wyznaczające koniec zimy. Ludzie w tym dniu oblewają się zabarwioną na różne kolory wodą oraz obsypują proszkiem (gulal). W noc poprzedzającą Holi zapalane są liczne ogniska symbolizujące zniszczenie złego demona – Holiki. Świętuje się na północy, ponieważ na południu praktycznie nie ma zimy. W Maharasztrze odpowiednikiem tego święta jest Rangapancami, któremu towarzyszą tańce i śpiewy.

Śiwaratri – postne święto religii hinduskiej poświęcone jest Śiwie, który w tym dniu tańczył tandawę. W trakcie obchodów odbywają się liczne procesje wiernych, śpiewane są mantry i namaszcza się lingę (stylizowany symbol falliczny, emblemat Śiwy).

Źródło: Praktyczny Przewodnik: Indie i Nepal
Symbole i znaki
Białe sari

Białe sari jest noszone przez wdowy, ponieważ po śmierci męża nie mogą już nosić kolorowych strojów. W Indiach biel zakłada się między innymi na znak żałoby, dlatego uczestnicy pogrzebów ubrani są zawsze na biało. Gdy osoba będąca w żałobie zakłada kolorowy ubiór lub ozdoby dla niektórych jest to gorszące.

Zabarwiony na czerwono przedziałek

Jest oznaką mężatki, natomiast wdowy barwią tylko część przedziałka. Barwienie przedziałka przez kobiety związane jest z porwaniami narzeczonych w czasie ceremonii zaślubin, które w dawnych czasach nie były rzadkością. Według legendy pewien narzeczony walczył o ukochaną, a gdy udało mu się zabić porywacza, naznaczał włosy przyszłej żony krwią zabitego.


Bindi

 

Pochodzi od sanskryckiego słowa "bindu" , kropla. Oznacza mistyczne trzecie oko. Ma symbolizować, a właściwie przynosić pomyślność. Umieszcza się je w punkcie energetycznym, w miejscu koncentracji i medytacji - pomiędzy oczami, odrobinę ponad brwiami. Właśnie tutaj znajduje się najważniejsza czakra, a bindi ma chronić przed ubytkami energii poprzez to miejsce. Współcześnie spotyka się również bindi w postaci papierowych naklejek w różnych kolorach i kształtach.


Opracowanie własne na podstawie różnych źródeł.

 

20:52, pheobe6 , Indie
Link Komentarze (1) »
Namaste

Namaste!!!


Mam na imię Kasia, a jak ktoś woli to Kaśka lub Katarzyna;) Na forum znajdziecie mnie pod nickiem pheobe6.

Mój świat jest wypełniony wieloma sprawami, z których ostatnio najważniejsze są BOLLYWOOD oraz INDIE, dlatego te tematy dominują na blogu:)

Znajdziecie tutaj:

- opisy filmów,

- moje recenzje,

- najlepsze cytaty z filmów,

- informacje na temat aktorów i aktorek z Bollywood,

- tłumaczenia piosenek,

- informacje na temat kultury i tradycji Indii,

- tytuły książek dotyczących Indii lub z Indiami w tle

- linki do ciekawych stron związanych oczywiście z Bollywood

- zwiastuny filmów:)

Życzę miłego czytania i zachęcam do umieszczania własnych komentarzy!

P.S.

Chciałabym podziękować Arwen za to, że może o tym nie wiedząc, zainspirowała mnie do pisania tego blogu. Jeżeli chcecie znaleźć natchnienie tak jak ja albo po prostu poczytać świetny blog podaję adres blogu Arwen w linkach;) 

Największe DZIĘKUJĘ kieruję do Nainy Kapur, gdyż to ona sprawiła, że mam temat do pisania oraz uczyniła mój świat bardziej kolorowym;) DZIĘKUJĘ

1 ... 71 , 72 , 73 , 74 , 75
 
| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
01. Bollywood
02. Tollywood
03. Kollywood
04. Bengal
05. Kino artystyczne z Indii
06. Kooprodukcje indyjskie
07. Hollywood z akcentem indyjskim
08. Dokument
09. Książki o Indiach/ z Indiami w tle
10. Teksty i łumaczenia piosenek
11. Bollywood-linki
12. Zdjęcia i tapety BOLLYWOOD
13. Shahrukh Khan
14. Muzyka BOLLYWOOD
15. Indie
16. Blogi o Bollywood
17. Czytane i przeglądane
18. Ważne strony