Make a promise to live a lifetime in every heartbeat
środa, 03 kwietnia 2013
Salman Rushdie "Joseph Anton. Autobiografia"

14 lutego 1989 roku, w dzień świętego Walentego, do Salmana Rushdiego zadzwoniła dziennikarka BBC z wiadomością, że autor został "skazany na śmierć" przez ajatollaha Chomejniego. Po raz pierwszy usłyszał wtedy słowo fatwa. Jego przewina? Napisał powieść pod tytułem "Szatańskie wersety", której zarzucano, że jest "przeciwko islamowi, Prorokowi i Koranowi". 

Tak się zaczyna ta niesamowita historia o pisarzu zmuszonym do ukrywania się, przenoszenia z jednego domu do drugiego, wiecznie w towarzystwie uzbrojonej obstawy. Poproszono go, by wybrał sobie nowe nazwisko, którym mogłaby się posługiwać policja. Pomyślał o pisarzach, których uwielbiał, i kombinacjach ich imion; i wtedy zaświtało mu: Conrad i Czechow - Joseph Anton. 

jak pisarz i jego rodzina żyją pod groźbą śmierci przez ponad dziewięć lat? Jak mu się udaje dalej pisać? Jak się zakochuje i odkochuje? Jak rozpacz kształtuje jego myśli i działania, jak i dlaczego się potyka i jak się uczy bronić? W tych niezwykłych wspomnieniach Rushdie opowiada historię po raz pierwszy; historię jednej z kluczowych w naszych czasach batalii w obronie wolności słowa. Pisze o chwilami ponurych, chwilami zaś zabawnych okolicznościach życia pod okiem uzbrojonych funkcjonariuszy i o bliskich więziach, jakie połączyły go z jego stróżami; o próbach uzyskania wsparcia i zrozumienia ze strony rządów, szefów wywiadu, wydawców, dziennikarzy praz innych pisarzy; a także o tym, jak odzyskał wolność. 

Jest to książka napisana ze szczególną szczerością i otwartością, frapująca, prowokacyjna, wzruszająca i niezmiernie ważna. Ponieważ to, co przydarzyło się Salmanowi Rushdiemu, było pierwszym aktem dramatu, który wciąż się rozgrywa gdzieś na świecie każdego dnia. 



Jestem pod ogromnym wrażeniem. 
Jestem pod ogromnym wrażeniem siły i hartu ducha pisarza, który przeszedł wiele po prostu z powodu własnego talentu oraz ignorancji i braku zrozumienia ze strony (tu wpisz własny przymiotnik) ludzi. 
Jestem pod ogromnym wrażeniem szczerości Rushdiego, który nie bał się pisać o wszystkich swoich przeżyciach otwarcie i bez skrępowania. W tej autobiografii wpuszcza każdego czytelnika do wszystkich zakamarków prywatnego życia, które z powodzeniem mógłby zachować dla siebie. Dlatego tym bardziej jego autobiografia przemówiła do mnie i utwierdziła, a nawet umocniła moje uznanie dla powieściopisarza. 

Opis wydawcy.
Zdjęcie: www.rebis.com.pl
piątek, 04 listopada 2011
"Ostatni mieszkaniec" Aravind Adiga
Mimo slumsów w pobliżu i hałasu nisko przelatujących samolotów, składające się z jednego domu osiedle Vishram A od pół wieku uchodzi za miejsce, gdzie żyje się dobrze. Gdy więc pojawia się deweloper, zamierzający tu wybudować nowoczesne apartamentowce, i proponuje wykupienie mieszkań, by zburzyć budynek, zrazu nie wszyscy chcą z jego oferty skorzystać, choć jest hojna. Z czasem jednak pod naciskiem większości niechętni zmieniają zdanie i w końcu plany dewelopera krzyżuje tylko jeden mieszkaniec domu, emerytowany nauczyciel, dotychczas bardzo szanowany przez sąsiadów, którzy teraz stali się jego wrogami i dla zysku gotowi są na wiele.

Jeśli zapytacie kogoś o osiedle Vishram, powie bez namysłu, że jest świetne – absolutnie, niepodważalnie świetne. To ważne, bo okolica – czubek Santa Cruz zwany Vakola – jest całkiem nieświetna. Na mapie Bombaju Vakola wygląda jak skupisko kropek przyczepionych niczym polip do krajowego portu lotniczego; w terenie ów polip okazuje się otaczającymi osiedle slumsami.

Ostatni mieszkaniec, Adiga

Aravind Adiga w swojej najnowszej powieści opisuje społeczność zamieszkującą blok w spółdzielni mieszkaniowej Vishram A w dzielnicy Vakola w Bombaju. Mieszkają tu ludzie o różnym pochodzeniu, charakterze, majętności oraz wieku, a jednak sąsiedzkie stosunki są przyjazne. Centralnym wydarzeniem w powieści jest złożenie wszystkim mieszkańcom korzystnej, finansowej oferty przez Dharmena Shaha z Confidence Group, który pragnie na terenie należącym do spółdzielni wybudować nowe, luksusowe osiedle, będące spełnieniem jego budowlanych marzeń. Od tego momentu relacje między sąsiadami ulegają zmianie, a na pierwszy plan wysuwa się osoba emerytowanego nauczyciela – Yogesh Anantha Murthy zwany Masterjim z mieszkania 3A. Masterji nie chce wyrazić zgody na zawarcie umowy z szemranym deweloperem. Walczy on w imieniu wszystkich samotnych i załamanych przez terror deweloperów, tych którzy zostali zmuszeniu oddać swe mieszkania w zamian za mgliste marzenia o lepszej przyszłości. Adiga po mistrzowsku prowadzi narrację opisując zmianę stosunków między sąsiadami pod wpływem twardego stanowiska Masterjiego. Z  niedowierzaniem czyta się kolejne strony powieści, na których kreśli coraz to nowsze sposoby społeczności zmierzające do wykluczenia szanowanego niegdyś nauczyciela – ostatniego mieszkańca - i zmuszenia go do zmiany zdania. Przerażające w tym wszystkim jest to, do czego człowiek może się posunąć, gdy w grę wchodzą spore pieniądze. Powieść jest bardzo dobrze skonstruowana i polecam ją wszystkim.


piątek, 03 grudnia 2010
"Nieoswojona ziemia" Jhumpa Lahiri

Osiem opowiadań obyczajowych, rozgrywających się w środowisku Bengalczyków rzuconych na amerykańską ziemię. Autorka analizuje ludzkie emocje, życiowe wybory i skomplikowane międzypokoleniowe i międzyludzkie relacje.

W tytułowej Nieoswojonej ziemi Ruma zaprasza do siebie osamotnionego po śmierci matki ojca, obserwuje więź tworzącą się pomiędzy nim a wnukiem. Waha się pomiędzy poczuciem obowiązku a lękiem. Czy przyjąć go na stałe pod swój dach ryzykując, że jego ciągła obecność zdominuje jej życie? Okaże się, że ojciec ma własne plany... Samo dobro opowiada o utracie niewinności i życiu w poczuciu winy. Sudha czuje się odpowiedzialna za kłopoty młodszego brata, a jednocześnie próbuje ułożyć sobie życie. Kulminacja następuje, gdy Rahul przyjeżdża do niej w odwiedziny. Upija się i pozostawia jej dziecko samo w wannie... Trzy ostatnie opowiadania – tworzące elegię o życiu, miłości, śmierci i przeznaczeniu – wiąże para bohaterów: dziewczyna i chłopak. Hema kocha Kaushuka pierwszą dziecięcą miłością. On nie zwraca na nią uwagi. W końcu otwiera się przed nią, by jej powiedzieć, że jego matka umiera na raka. Drogi życiowe obojga się rozchodzą. Po latach Hema i Kaushik spotykają się przypadkowo w Rzymie i wdają się w romans. Niestety, los ludzki jest nieodgadniony, a szczęście – ulotne.


Niezwykły talent narracyjny Lahiri widać tu w całej książce. Cudowna książka. [Khaled Hasseini]

Czytanie jej opowieści to jak zapadanie w hipnotyczny sen, w którym kolory są wyraziste, zapach silniej odczuwalne, a czas porusza się wolniej, niż w prawdziwym życiu. [People]

Najlepsza, najpiękniejsza proza tej dekady.
[Financial Times]



Nieoswojona ziemia
Wyjął czajnik z jej rąk i nalał wody w zlewie. Powoli i ostrożnie, drobnymi kroczkami, wyszedł na dwór i wtedy po raz pierwszy od jego przyjazdu dostrzegła, że bardzo się postarzał. Stała przy oknie i patrzyła, jak ojciec z pochyloną głową i uniesionymi brwiami podlewa kwiaty. Słuchała odgłosu wody lejącej się na ziemię silnym, równym strumieniem.
Piekło i niebo
Wiedziała, że nie może zawłaszczyć Pranaba Kaku, ale próbowała zatrzymać go w rodzinie. Lecz co ważniejsze, on całkowicie się od niej uzależnił, bo była mu potrzebna bardziej niż kiedykolwiek ojcu przez cały okres ich małżeństwa. Wniósł w życie mamy pierwsze i – jak sądzę nieliczne chwile prawdziwego szczęścia. Chyba nawet moje narodziny nie dały jej tyle radości. Stanowiłam dowód jej małżeństwa z ojcem i ponosiłam konsekwencje wartości, w których ją wychowano. Ale Pranab Kaku był inny. Był jedyną, absolutnie nieoczekiwaną przyjemnością w jej życiu.
Wybór noclegu
Megan wpatrywała się niego, rękę wyciągnęła przed siebie, dłoń wcisnęła w jego pierś, jak gdyby teraz, kiedy już skończyli, chciała zapobiec temu, żeby jej nie przygniótł. On miał jednak nadzieję, że mu wybaczyła i przez chwilę tak trwali razem na wąskim łóżku w małej sali, a serce waliło mu szybko i gwałtownie, wyraźnie łopocząc o jej dłoń.
Samo dobro
Właśnie kiedy życie najwięcej od niej wymagało i najwięcej jej dawało, pewnej zimowej soboty po powrocie z zakupów znalazła wsuniętą przez szparę pod drzwiami kopertę z Ameryki adresowaną przez Rahula.
Niczyja sprawa
Deirdre odłożyła słuchawkę. Paul i Sang siedzieli dłuższą chwilę w milczeniu zasłuchani w ciszę. Oczyścił się przed Sang, a mimo to nie czuł ulgi ani satysfakcji. W końcu Sang też odłożyła słuchawkę, powoli wstała, ale nie odchodziła. Wyglądała, jak gdyby nadal się ukrywała, jak gdyby najmniejszy dźwięk lub gest miał zdradzić jej obecność.
Raz się żyje
Bałam się, że wyjdzie na jaw moja skryta miłość, o której miałam nadzieję, że się jakoś dowiesz. Udało ci się wymazać z mojego serca wszystkich innych chłopaków, w których kochałam się w szkole, dlatego zawsze chciałam tylko siedzieć w domu, żeby po południu albo wieczorem cię spotkać, niezależnie od tego, czy zechcesz spojrzeć na nie przy kolacji.
Koniec roku
Nigdy nie wróciliśmy do wydarzeń z Bożego Narodzenia. Uroczystość obserwowały wraz z moim ojcem Chitra, Rupa i Piu. Siedziały na składanych krzesłach rozstawionych na trawie, klaskały, kiedy wchodziłem na podium, pozowały ze mną do zdjęć w todze i birecie absolwenta. Dziewczynki odnosiły się do mnie grzecznie, szanowały mój dzień, ale zachowywaliśmy się, jak gdybyśmy nigdy wcześniej nie poznali. Wiedziałem, że nie zdradziły Chitrze ani ojcu, co powiedziałem i zrobiłem tamtego wieczoru. Miało to pozostać między nami, a swoim milczeniem jednocześnie chroniły mnie i karały. To wspomnienie stanowiło jedyna naszą więź, usuwając wszystko inne na bok.
Upragniony brzeg
Wróciła po rampie do samolotu, znalazła swoje miejsce. Zapięła pas. Prawa ręka wydawała jej się obca, bo zabrakło jej cichego brzdęknięcia, jakie usłyszałaby po zetknięciu ze sprzączką pasa. Na pewno dostanie co najmniej dziesięć takich na ślubie. Mimo to czuła się, jakby zostawiła część ciała. Przez całe dzieciństwo wysłuchiwała od mamy, że gubienie złota przynosi pecha.

Podobnie jak opowiadania w debiutanckiej książce Lahiri, tak i te zawarte w "Nieoswojonej ziemi" są niesamowicie sugestywne i niezwykłe w odbiorze. Ponownie mogłam wejść do świata bohaterów bez problemów z aklimatyzacją, dzięki pięknemu stylowi pisarki i wciągającym wydarzeniom, którym towarzyszy ogromna dawka emocji.

Notka wydawcy
Zdjęcie: czytam.com.pl

piątek, 26 listopada 2010
"Sześcioro podejrzanych" Vikas Swarup

Syn ministra spraw wewnętrznych, znany playboy, zabija przypadkową dziewczynę. Po siedmiu latach sam zostaje zamordowany podczas imprezy zorganizowanej z okazji ogłoszenia wyroku uniewinniającego. Policja przeszukuje każdego gościa. Przy sześciorgu z nich znajduje broń i zabiera ich na przesłuchanie.

Skorumpowany biurokrata, który uważa się za ucieleśnienie Mahatmy Ghandiego, amerykański turysta zakochany w hinduskiej aktorce, skrywająca wstydliwą tajemnicę gwiazda bollywoodzkiej sceny filmowej, złodziej telefonów komórkowych, ambitny polityk oraz autochton hołdujący tradycjom i poszukujący świętego kamienia. Każde z nich mogło pociągnąć za spust...

Zainspirowany prawdziwymi wydarzeniami autor „Slumdoga. Milionera z ulicy” stworzył wciągającą powieść, która pokazuje, że hierarchia społeczna i kastowa istnieje nawet w świecie przestępców.

Sześcioro podejrzanych

Urocza, klimatyczna opowieść z wyrazistą fabułą i ciekawymi przypadkami. Gdyby Agatha Christie napisała kryminał o współczesnych Indiach, byłby on podobny do „Sześciorga podejrzanych”. [Booklist]

Wzbogacona widokami i zapachami współczesnych Indii historia kryminalna udowadnia, że  Swarup zręcznie operuje gatunkami literackimi i ma nietuzinkowy dar opowiadania. [Library Journal]

Niezwykła, dowcipna, inteligentnie skonstruowana powieść. A przy tym poruszająca satyra na indyjski system polityczny i obowiązującą w kraju hierarchię wartości. [The Times]

„Sześcioro podejrzanych” to druga powieść Vikasa Swarupa, ukazała się w 2008 roku i podobnie jak pierwsza, trafiła na światowe listy bestsellerów. W mojej opinii (i pewnie wielu z Was się z nią zgodzi) Vikas Swarup to utalentowany i wspaniały pisarz, który dostarcza za pośrednictwem swych książek wiele emocji i rozrywki czytelnikom. Po wielkim sukcesie debiutanckiej powieści „Kto wygra miliard?”/„Slumdog. Milioner z ulicy” potwierdza swoją pozycję i tytuł wyśmienitego prozaika. Atutem książki jest zdecydowanie świetnie zbudowana kalejdoskopowa fabuła, w której kolejne sceny, wątki, motywy i rozwiązania budują napięcie i sprawiają, że raz po raz trzeba inaczej patrzeć na całe zdarzenia. Niesamowita powieść, wciągająca bez pamięci.

Notka i zdjęcie wydawcy

wtorek, 16 listopada 2010
"Tłumacz chorób" Jhumpa Lahiri

Debiut amerykańskiej pisarki hinduskiego pochodzenia uhonorowany Nagrodą Pulitzera w roku 2000. Zbiór dziewięciu opowiadań, którego bohaterami są młodzi hinduscy imigranci w Stanach Zjednoczonych, próbujący odnaleźć się w obcym kulturowo świecie, utrzymać równowagę na styku tradycji Indii i Zachodu. Jhumpa Lahiri opowiada historie ludzi zagubionych w codzienności, w miłości, w małżeńskich problemach, ludzi, którzy poszukują bezpiecznej przystani - w małym sklepiku z imbirem, soczewica i ryżem, w przyjaznym domu, w którym buty pozostawia się na progu, a posiłki jada rękoma, wreszcie w długo wyczekiwanych listach z Indii. Akcja niektórych opowieści toczy się w Indiach, Tak jak tytułowego Tłumacza chorób, którego bohater wykonuje bardzo odpowiedzialny i niewdzięczny zawód pośrednika między pacjentem a lekarzem, najczęściej nieznającym jego języka. Książka urzeka niezwykła wrażliwością i umiejętnością obserwacji; pełna jest bardzo zmysłowych opisów.


Lahiri jest naprawdę pisarką wyjątkową. [Salman Rushdie]

Poczujesz się urzeczony każdym opowiadaniem z osobna. [The New York Times Book Review]



Tymczasowa awaria

Dzisiaj, kiedy nie będzie światła, będą musieli jeść razem. Od miesięcy każde z nich samo brało sobie jedzenie z kuchenki. On zabierał talerz do swojego pokoju, gdzie posiłek stygł, aż wreszcie Shukumar pochłaniał go pospiesznie; Shoba szła do salonu i oglądała teleturnieje albo poprawiała swoje papiery, mając pod ręką zestaw kolorowych ołówków.

Wizyty pana Pirzady

Jesienią 1971 roku do naszego domu przychodził mężczyzna; przynosił słodycze i nadzieję  na wiadomości o życiu lub śmierci swojej rodziny. Nazywał się Pirzada i pochodził z Dakki, która teraz jest stolicą Banangladeszu, ale wtedy należała do Pakistanu.

Tłumacz chorób

Pan Kapasi nigdy nie myślał o swojej pracy w takich pochlebnych kategoriach. Jego zdaniem było to niewdzięczne zajęcie. Nie znajdował niczego szlachetnego w tłumaczeniu ludzkich chorób, pilnym przekładaniu szczegółów setek opuchniętych stawów, niezliczonych skurczy jelit i żołądków, plam na dłoniach, które zmieniały kolor, kształt lub wielkość.

Prawdziwy durwan

Poranki Boori Ma były długie, popołudnia jeszcze dłuższe. Nie pamiętała już, kiedy po raz ostatni piła herbatę. Nie myślała już o swoich przeszłych nieszczęściach ani o wcześniejszym luksusie; zastanawiała się tylko, kiedy państwo Dalal wrócą z nowym posłaniem dla niej.

Sexy

Rohin spojrzał na nią oczkami wąskimi jak szparki. Chciał dalej kopać materac, ale Miranda mocno go trzymała. Rzucił się tyłem na łóżko, jego plecy były proste jak deska. Przyłożył zwinięte dłonie do ust i wyszeptał
- To znaczy, że kochasz kogoś, kogo nie znasz.

U pani Sen

Eliot najbardziej lubił patrzeć, jak pani Sen kroi jedzenie, siedząc na gazetach rozłożonych na podłodze w salonie. Zamiast noża używała ostrza, zakrzywionego jak dziób statku wikingów, płynącego na bitwę na dalekie morza.

Mój Boże, co za dom!

Sanjeev przyjrzał się przedmiotom na kominku. Był zdumiony tym, że każdy z nich był na swój sposób głupawy. Nie miały za grosz aury świętości. Jeszcze bardziej dziwił go fakt, że Twinkle, która zwykle wykazywała się dobrym gustem, była nimi tak oczarowana. Te przedmioty miały dla niej jakieś znaczenie, ale dla niego ani trochę. Denerwowały go.

Kuracja dla Bibi Haldar

Natura choroby, która atakowała bez uprzedzenia, ograniczała śwait Bibi do tynkowanego czteropiętrowego budynku, w którym jej jedyna tutejsza rodzina, czyli starszy kuzyn z żoną, wynajmowała mieszkanie na drugim piętrze. Jako, że Bibi mogła w każdej chwili stracić przytomność i wpaść w bezwładny szał, nie wolno jej było samej przechodzić przez ulicę czy jeździć tramwajem.

Trzeci i ostatni kontynent

Lubię uważać wizytę w salonie pani Croft za moment, kiedy dystans między mną a Malą zaczął się zmniejszać. Chociaż nie byliśmy jeszcze w sobie zakochani, to z przyjemnością wspominam następne miesiące jako swego rodzaju miesiąc miodowy.

Opowiadania dla mnie zawsze były trudne w odbiorze, ponieważ zanim się zaczęły okazywało się, że za chwilę nastąpi zakończenie. Nie potrafiłam tak naprawdę wczuć się i przejąć się losami bohaterów. Po raz pierwszy zmieniła to Jhumpa Lahiri. Jej opowiadania „Tłumacz chorób” mają niesamowitą moc oddziaływania, a każda kolejna historia jest lepsza od poprzedniej. Już po kilku początkowych zdaniach czytelnik całkowicie zatraca się w atmosferze wydarzeń toczących się na kilkunastu stronach.

Opis wydawcy
zdjęcie: czytam.com.pl

środa, 10 listopada 2010
"Brzemię rzeczy utraconych" Kiran Desai

Emerytowany sędzia Patel nienawidzi Hindusów za to, że nie są Anglikami, i Anglików za to, że nimi są. Jedyną miłością jego życia jest pies Mutt. Służący sędziego nienawidzi go za brak splendoru, w którego blasku mógłby ogrzać swą starość. Kocha tylko swego jedynaka Bidźu. Bidźu wyjechał za namową ojca do Ameryki, gdzie rozpaczliwie stara się nie nienawidzić Amerykanów. Szesnastoletnia wnuczka sędziego Sai kocha swego korepetytora, Nepalczyka Gjana równie mocno, jak go nienawidzi.

Powieść Desai to nietypowe studium nienawiści, która przybiera rozmaite formy. Losy bohaterów splatają się z losami Indii, ich konflikty zadziwiająco przypominają sytuację w kraju, a słabostki obnażają wstydliwe oblicze wielokulturowego społeczeństwa. Przesądy bohaterów, absurdalne zachowania, uparte wyznawanie stereotypów budzą śmiech, ale nie sposób nie pokochać całym sercem tak barwnych postaci.

Brzemię rzeczy utraconych jest pełną nepalskich zapachów i hinduskich przypraw ciepłą opowieścią o historii zwykłego człowieka, która niepostrzeżenie przeradza się w historię całego narodu. O poszukiwaniu tożsamości i rozmaitych sposobach (nie)radzenia sobie z bagażem tradycji. Również o ludziach, którzy są emigrantami we własnym kraju.

Brzemię rzeczy utraconych

Kiran Desai jest cudowną pisarką. Ta książka spełnia nadzieje, jakie wzbudził jej debiut.

Salman Rushdie

Pełna głosów i brzemień, humoru i wściekłości. Ta książka cię chwyta i nie pozwala odejść przed końcem lektury.

The Washington Times

Interesująca lektura, nie tylko ze względu na umiejętnie przedstawiony świat, w którym żyją obok siebie różnorodni pod wzglęgem charakteru, osobowości i oczekiwań ludzie, ale także z powodu pięknie opowiedzianej historii poszczególnych jednostek. Książka opowiada o Hindusach, którzy z pokolenia na pokolenie skazani są na przegraną, o osobach, które tracą: miłość, przynależność kulturową, język, bliskich krewnych, życie, radość istnienia, a także samych siebie. Tracą i przegrywają, bo tak jest wokół, bo nikt ich nie nauczył inaczej. Akcja powieści toczy się w latach 80. XX wieku w Kalimpangu, małym miasteczku położonym w paśmie górskim Siwalik. Książka opowiada historię rodziny emerytowanego sędziego i jego sąsiadów, w kontekście działalności nepalskiego ruchu powstańczego Gorkha National Liberation Front.

Recenzja u Chiary76

Ciekawa recenzja książki

Opis wydawcy
Zdjęcie: ksiazki.wp.pl

środa, 03 listopada 2010
"Między zabójstwami" Aravind Adiga

Współczesne Indie, fikcyjne miasteczko Kittur na południowo- zachodnim wybrzeżu, między Goa a Kalikatem. Autor, pełniący funkcję przewodnika, przedstawia czytelnikowi kolejne postacie i ich historie: muzułmańskiego chłopca, pracującego na stacji kolejowej, którego próbuje zwerbować islamski terrorysta; ucznia, który postanawia podłożyć bombę w szkole; księgarza aresztowanego za sprzedawanie zakazanych "Szatańskich wersetów"; niezamężną kobietę wysyłaną przez rodzinę do pracy w cudzych domach...


Jest to obraz indyjskiego miasta, a zarazem portret zbiorowy Hindusów w okresie zachodzących w państwie zmian. Typowemu dla autora poczuciu humoru towarzyszy nuta goryczy i krytyki systemu społecznego Indii, mocniejsza nawet niż w "Slumdogu" Vikasa Swarupa.



MIędzy zabójstwami


„Między zabójstwami” nie jest klasyczną powieścią. To właściwie zbiór dwunastu luźno ze sobą powiązanych opowiadań, których akcja rozgrywa się między tytułowymi zabójstwami dwojga indyjskich premierów: Indiry Ghandi w 1984 roku i Rajiva Gandhiego w 1991roku. Siedmiodniowy spacer po fikcyjnym mieście Kittur odsłania przed czytelnikiem ponury krajobraz współczesnych Indii. Autor zaprezentował jak funkcjonuje społeczeństwo kastowe, jak wielka przepaść dzieli bogaczy i biedaków, jak wygląda szybko rozwijające się miasto, w którym widoczne są również bieda i brak wiary w zmiany. Wszystko to tworzy obraz charakterystyczny dla całych Indii. Bohaterami oprowadzającymi nas po miasteczku są przede wszystkim ludzie ubodzy, niewykształceni, których życie jest pełne gorzkich rozczarowań i jak się okazuje nieosiągalnych marzeń o lepszej przyszłości.

Opis: nota wydawcy
Zdjęcie: swiatksiazki.pl

poniedziałek, 18 października 2010
"W dalekim kraju" Linda Holeman

Opowieść o miłości, stracie i odkupieniu, którą czyta się jednym tchem.

Niepokojąca, wzruszająca i wspaniała powieść kanadyjskiej pisarki o fascynującej podróży przez kręte drogi nędzy i prostytucji, tragedii i rozlewu krwi, sekretów i miłości...

Czysta przyjemność... Doskonała lektura pod każdym względem, pełna rozmachu, poruszająca i nieprzewidywalna.

Lesley Pearce

W dalekim kraju

Dla Pree Fincastle, córki zubożałych brytyjskich misjonarzy w Indiach, nie ma miejsca po ich śmierci. Samotna, pozbawiona środków do życia, wyrusza w podróż do Peszawaru na granicy z Afganistanem w nadziei, że tam uda jej się zacząć nowe życie. W mieście spotyka Kaia, starszego o sześć lat syna służącej rodziców, który był jej jedyną podoporą w młodości. To spotkanie otworzy Pree drzwi do innego świata, innego czasu, innego życia.

Bardzo dobra powieść. Poruszająca, wciągająca, prawdziwa, wzruszająca, doskonała. Warto ją przeczytać. Polecam gorąco!

Zdjęcie: swiatksiazki.pl
Treść: opis wydawcy

czwartek, 30 września 2010
"Tłumaczka snów" Chitra Banerjee Divakaruni

Rakhi, młoda malarka i matka sześcioletniej dziewczynki, z pochodzenia jest Hinduską, ale od urodzenia mieszka w Kalifornii. Wraz z przyjaciółką prowadzi sklepik-herbaciarnię, walcząc z byłym mężem o prawo opieki nad córeczką. Bezskutecznie próbuje też zgłębić tajemnicę swej matki, mającej dar objaśniania snów. Rakhi go nie odziedziczyła i pewne sprawy na zawsze muszą pozostać dla niej niedostępne. Przytłoczona brzemieniem koszmaru, który doprowadził ją do rozwodu, dopiero po śmierci matki znajduje pociechę w czytaniu pozostawionych przez nią "dzienników snu". Kiedy otwiera się przed nią zamknięta dotąd szczelnie brama do Indii, staje wobec nowego zagrożenia, które spada na nią i jej bliskich 11 września 2001 roku - tym razem musi stawić czoło rzeczywistemu koszmarowi.

"Tumaczka snów" to druga powieść Divakaruni, którą przeczytałam. Bardzo długo nie mogłam się do niej przekonać, raz nawet zaczęłam ją czytać, lecz po dosłownie paru stronach nie byłam w stanie kontynuować. Trudno jest mi powiedzieć dlaczego kilka miesięcy temu książka stanowiła dla mnie problem, podczas gdy teraz "pochłonęłam" ją w mgnieniu oka. Lektura okazała się niezwykle wciągająca i  zajmująca. Autorka pisze lekko i ciekawie, co ułatwia wejście w magiczny świat tłumaczki snów i jej córki. Bardzo podobała mi się narracja, która prowadzona jest z kilku różnych źródeł, mianowicie w trzeciej osobie jako tradycyjny obserwator oraz w pierwszej - raz mówi matka a raz córka. Zabieg ten powoduje, że czytelnik ma wrażenie, że pozostaje w ciągłym ruchu zmiennych perspektyw.   

Opis wydawnictwa
Zdjęcie: brahdelt-czytelnia.blogspot.com

poniedziałek, 23 sierpnia 2010
"Opowiadania indyjskie" K.Natwar-Singh 3/3

Ostatnie siedem nowel z cyklu Opowiadania indyjskie
Część pierwsza
Część druga

Krishan Chandar, wybitny autor nowel i powieści w języku urdu, urodził się w 1913r. w Lahurze, zmarł w 1977r. w Mumbaju. Ojciec jego był lekarzem w Kaszmirze, gdzie krishan Chandar spędził dzieciństwo i młodość. Ukończył studia na uniwersytecie pendżabskim, gdzie uzyskał magisterium z filologii angielskiej i bakalaureat prawa. Zaczął pisać w okresie popremchandowskim i wkrótce włączył się do nurtu postępowego. Szybko stał się jednym z jego najwybitniejszych przedstawicieli. Na jego twórczość wywarli wpływ Marks, Freud, Tagore i Prem Chand; był wielbicielem dzieł Czechowa, Balzaka, Gorkiego i Hemingwaya. Napisał około tuzina powieści, około trzystu nowel i wiele jednoaktówek. Książki jego wyszły w przekładach na języki angielski, niemiecki, rosyjski, chiński, japoński, arabski, perski, duński, włoski i czeski. Gdy nie pisał książek, reżyserował filmu. Pisał zarówno w hindi, jak w urdu. Według Kishana Chandara, głównym dorobkiem współczesnej literatury indyjskiej jest jej dążenie do nowoczesności i przyjazny oraz pełen zrozumienia stosunek do unowocześniania się Indii.
Krishan Chandar: Żołnierz (urdu)
Tytułowy żołnierz to Zaman Khan pochodzący z Dżhelam, który po pięciu latach czynnej służby wraca do domu, do pozostawionego życia, dziewczyny i rodziny.
Krishan Chandar: Kalu Bhangi (urdu)
Kalu Bhangi to jedyny zamiatacz we, człowiek spoza kasty, który za sprawą wykonywanych czynności i usług, jest obserwatorem wielu przejmujących i ważnych chwil w życiu innych ludzi. Jednocześnie, jak przekonuje się o tym pisarz, nie jest wystarczająco ciekawą postacią, o której można by napisać całe opowiadanie.

Thakazhi Shivasankara Pillai urodził się w 1914r. w Thakazhi, wiosce położonej około dziesięciu mil na południe od Alleppey, w stanie Kerala. Ojciec był rolnikiem, ale w domu pielęgnowano tradycje kultury sanskryckiej i rodzimą sztukę keralską. O zmierzchu najstarszy w rodzinie zasiadał przy lampie naftowej i czytał Mahabharatę i Ramajanę. Pierwsze nauki Thakazhi Shivasankara Pillai pobierał u siebie we wsi. Najpierw chodził do szkoły w Thakazhi, potem w miejscowości Ambalapuzha. Następnie uczęszczał do szkoły średniej w Hariped. Studia uniwersyteckie ukończył w stolicy stanu, Triwandrum, na wydziale prawa. Czytał wiele i poszerzał swoje zainteresowania intelektualne. Czytał literaturę angielską i europejską, w tym Freuda i Marksa. W tym mniej więcej czasie ukazały się jego pierwsze nowele Podczas powodzi i Śliczne dziecko. W 1934r. ukazał się zbiór nowel w języku malajalam zatytułowany Nowe kwiaty. Nieco później pojawiła się pierwsza powieść Nagroda, a następnie Upadły lotos. Książki jego przetłumaczono na wiele języków zachodnich. Dorobek literacki Thakazhiego zawiera duży ładunek społeczny i nosi wyraźne zabarwienie lewicowe. Z powieści najsłynniejsza jest Czemmin, za którą otrzymał nagrodę Sahitya Akademi, a którą napisał w trzy tygodnie. Powieść Dzieci Uzefa zajmuje się społecznością chrześcijańską w Kerali. Thakazhi napisała o sobie: „Jestem rolnikiem z urodzenia, prawnikiem z zawodu i pisarzem z wyboru. Mieli na mnie wpływ Flaubert, Balzac, Maupassant, Hugo, Dostojewski, Gogol, Tołstoj. Żaden pisarz indyjski nie wywarł bezpośredniego wpływu na moją twórczosć. Powód jest oczywisty. Nie znam żadnego języka indyjskiego poza malajalam. Nawet Tagore nie miał udziału w rozwoju beletrystyki malajalamskiej.”
Thakazhi Shivasankara Pillai: Ojciec i syn (malajalam)
Opowiadanie „Ojciec i syn” porusza niezwykle ważny i delikatny temat zawierania aranżowanych małżeństw, łącznie z ich konsekwencjami zarówno bezpośrednio dla małżonka, ale także i dla całej rodziny.

Khushwant Singh, powieściopisarz, nowelista, historyk i tłumacz, urodził się w 1915r. w miejscowości Hadali, w Pendżabie. Ojciec, Soha Singh, był jednym z budowniczych Nowego Delhi. Khushwant Singh kształcił się w Delhi, prawo ukończył w Londynie, należał di adwokatów Inner Temple i przez krótki czas pracował w biurze prasowym Indyjskiej Wysokiej Komisji w Londynie. Na uniwersytecie Princeton prowadził wykłady o sikhizmie. Pierwszy zbiór jego nowel pt. Znak Wisznu ukazał się w Londynie w 1950r. i natychmiast zdobył wielkie powodzenie. Spośród innych jego książek należy wymienić dwie powieści: Pociąg do Pakistanu (1955) i Nie usłyszę już słowika (1958). Napisał również Historia Sikhów. Był wielbicielem twórczości Cyryla Connolly’ego, Aldousa Huxleya oraz poetów tworzących w urdu, Ghaliba i Iqbala. Jego nowele pulsują życiem, są rzeczowe, wolne od komunałów. Bez względu na to, czy pisze o chłopie pendżabskim, sedzim Sądu Najwyższego czy służącym, zawsze jest absolutnie uczciwy, nigdy nudny. Równie bezkompromisowa jest jego opinia o przeszłości piśmiennictwa indyjskiego: „Obecne pokolenie pisarzy jest tak pozbawione skromności, nie bardzo mając się czym chwalić, że nie wydaje mi się, by moli dać coś wartościowego.” Od wiosny 1969r. Khushwant Singh jest redaktorem naczelnym The Illustrated Weekly of India, najpopularniejszego w kraju tygodnika w języku angielskim, wydawanego w Bombaju.
Khushwant Singh: Karma (angielski)
Opowiadanie to w prosty sposób prezentuje jak wielką siłę sprawczą ma karma i jak zachowanie danej osoby, w tym przypadku Sir Mohana Lala, jego uwagi, myśli, postępowanie wpływa na wydarzenia, których jest bohaterem.
Kushwant Singh: Gwałt (angielski)
Krótka opowieść o Dalipie Singhu, który popełnił błąd poddając się sile swojego pożądania.

Palagummi Padmaraju urodził się w 1915r., w małej wiosce w stanie Andhra. Pochodził z rodziny bramińskiej, ojciec był kierownikiem szkoły średniej w pobliskim mieście. Uczęszczał na uniwersytet Hindu w Benaresie, gdzie uzyskał dyplom magistra chemii. Zaczął pisać, gdy miał dwadzieścia lat. Pisał w języku telugu. Jego dorobek pisarski obejmuje trzy tomy nowel, opublikowanych w latach 1945-1953, powieść Ludzkie Zoo (1964) i trzy sztuki Krwawe łzy, Włóczęga Ramadu i Zło i kara. Jedna z nowel, Cyklon, zdobyła nagrodę na Światowym Konkursie Noweli zorganizowanym prze „New York Herald Tribune” w 1952r. Wydaje się, że ulegał jeszcze liczniejszym wpływom niż przeciętna pisarzy indyjskich. Sam wymieniał Breta Harte’a i Maupassanta jako najwcześniejszych nauczycieli. „Później Maugham, Czechow i Turgieniew, a jeszcze później Huxley i Hemingway.” Podziwiał Raja Rao i uważał, że w Wężu i sznurze pisarz ten „potrafił rozszerzyć granice tego języka [angielsiego] i stworzyć z niego wspaniałe narzędzie dla wyrażania myśli i uczuć w sposób najzupełniej indyjski.” Poza beletrystyką zajmował się także pisaniem scenariuszy filmowych. Zmarł w 1983r.
Palagummi Padmaraju: Na statku (telugu)
Historia kobiety, która kochała pewnego mężczyznę takiego, jakim był, z wszystkimi jego wybrykami i małostkowością, z jego dziką nieposkromioną naturą. Godziła się na takiego, jakim był, i gotowa była zrobić dla niego wszystko, mimo, że on na to nie zasługiwał.

Santha Rama Rau  urodziła się w Madrasie w 1923r. Ojciec jej sir Benegal Rama Rau był dyplomatą, m.in. ambasadorem Indii w Stanach Zjednoczonych. Kształciła się w Londynie, w St. Paul’s School, i Massachusetts w Wellesley College. Zaczęła pisać już w szkole: „Nie było takiego momentu, w którym postanowiłam zostać pisarką. Po prostu okazało się, że niektóre z rzeczy, które pisałam, nadają się do druku.” Dużo podróżowała, w jej dorobku literacakim znajdują się takie książki jak: Z powrotem do Indii (1944), Na wschód od ojczyzny (1950), Oto Indie (1954), Widok na południowy wschód (1957), Pamiętaj o domu (1956), Moja podróż do Rosji (1959), Dary z podróży (1961); oraz Podróż do Indii, sztuka na kanwie powieści E.M.Forstera, wystawiona na Broadwayu w 1962r. Zmarła w 2009r.
Santha Rama Rau: Kogo to obchodzi? (angielski)
Ciekawie skonstruowana opowieść o Anandzie i jego przyjaciółce, których połączył fakt, że oboje studiowali w Ameryce i po powrocie do ojczyzny jednocześnie przechodzili proces aklimatyzacji i dostosowania się do realiów panujących w Indiach.

Źródło: "Opowiadania indyjskie" K.Natwar-Singh, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1973.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
01. Bollywood
02. Tollywood
03. Kollywood
04. Bengal
05. Kino artystyczne z Indii
06. Kooprodukcje indyjskie
07. Hollywood z akcentem indyjskim
08. Dokument
09. Książki o Indiach/ z Indiami w tle
10. Teksty i łumaczenia piosenek
11. Bollywood-linki
12. Zdjęcia i tapety BOLLYWOOD
13. Shahrukh Khan
14. Muzyka BOLLYWOOD
15. Indie
16. Blogi o Bollywood
17. Czytane i przeglądane
18. Ważne strony
Kontakt: pheobe6@interia.pl